Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest poniedziałek, 25 maja 2020, 21:47

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: sobota, 6 lutego 2016, 20:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Ally Ci sami rodzice.

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: sobota, 6 lutego 2016, 21:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
W poniedziałek mąż wraca do pracy, już się martwię, co to będzie :) młody zazdrosny, mama i mama, a i z małej wychodzi już zazdrość? jak się Młody zbliża do mnie to ona płacze, a jak ją mam to młody mi się pakuje na kolana. Ogólnie co chwilę ktoś jest u nas i każdy coś robi, a od poniedziałku zostanę sama :) ale jak śpią jak aniołki, albo jak widzę jak młody przechodząc obok niej głaska ją po głowie, i jak widzę ich uśmiechy wiem że to była najlepsza nasza decyzja.

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: sobota, 13 lutego 2016, 13:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2012, 17:03
Posty: 1221
Angel, każde dziecko jest zazdrosne o rodzeństwo, pewnie w necie milion porad jak sobie z tym radzić, żeby nie zwariować.
Trzymam kciuki i podziwiam! :)

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: sobota, 13 lutego 2016, 17:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Hej
Młody dał nam popalić i to nie źle, ale już od krzyku naonstop, przez mama mama mama wypowiedziane więcej razy w ciągu godziny niż przez cały ostatni rok, przeszedł do chwilowych zazdrości jak bierze jego ulubioną zabawkę czy dotyka jego łóżka. Mam nadzieje to nie chwilowe i tak już zostanie :) bo oszaleje od zastanawiania się jak mu pomóc, żeby sobie poradził ze zmianą.

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: sobota, 13 lutego 2016, 17:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Teraz obydwoje chorzy :( młody ma atopowe zapalenie oskrzeli a mała cały nos zatkany :( teraz ona płacze cały czas :( biedna nie lubi wycierania noska i drze się w wniebogłosy przy tym, a co dopiero jak pryskam jej noska :( biadaczka :( Młody już sam przychodzi, bo wie że to mu pomaga.
Śmiesznie tak szybko wrócić do takiego maluszka i zdziwić się że to przecież przed chwilą było jak Piotrek był mały, a ja musiałam się zastanowić jak dziecko przebrać które nie współpracuje :)

Kąpieli do dzisiaj nie opracowaliśmy, sama czy z Młodym, też płacze, nie pomogło siedzenie w dzień w pustej wannie przez godzinę i zabawa, nic nie dało przeniesienie jej do wanienki, ani wanienka w pokoju.
Mąż miał ich kąpać ja ubierać a wychodzi, że ja kąpie i ubieram małą bo mąż nie chce jej kąpać jak tak krzyczy. Mówi, że jego dziecko jest grzeczne w kąpieli :)

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: sobota, 13 lutego 2016, 19:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2012, 17:03
Posty: 1221
Angel, michu też płakał w kąpieli na początku.
myślę, że nam nie ufał, bał się, z czasem to minęło, tak do 3 tygodni.

czyszczenie nosa też był ryk, a jak ryk to znów pełny nos i tak w kółko. Natomiast o dziwo pryskanie do nosa jest ok ;)
masz inhalator? próbowałaś inhalacji?

Trzymam kciuki za wszystko, a szczególnie za zdrowie maluchów:)

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: sobota, 13 lutego 2016, 21:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 lipca 2009, 18:16
Posty: 1524
U nas to samo było. Ryk przy rozbieraniu, kąpaniu. A potem zaczęły sie zabawki do kąpieli: motorówki, pisaki, puzzle, kąpiele w tandemie, piana i nie mogłam ich wyciągnąć z wody. Tęsknię za tym czasem maluszków- teraz to mnie wyrzucają z łazienki. ;)
Poza tym zazdrość to standard u rodzeństwa. Nasi chłopcy kochają się nad życie, ale rywalizacja o rodzica szła czasem na noże. ;)
Współczuję chorób, trzymam za Was kciuki. :)

_________________
04.2008.-laparotomia-usunięty przydatek i cześć drugiego, endo 1st. 10cm i 6cm, 6x diphereline
07.2009.-laparotomia-zrosty macica-jelita, zapalenie jelit i otrzewnej, endo 4st, 9x diphereline Osteoporoza,
przedwczesne przekwitanie, H.T.Z.
Moja Historia
Obrazek
7 miesięcy po złożeniu papierów nasi chłopcy są z nami!
:D Jednak jestem Mamą! :D
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: poniedziałek, 15 lutego 2016, 14:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Ally mam inhalator, ale Pani dr stwierdziła, że nie będziemy jej dodatkowo stresować.

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: czwartek, 18 lutego 2016, 12:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Wczoraj mały nie dał sobie ucha wyczyścić, sprawdzam a tu powiększone węzły :( Antybiotyk kończę jutro (trzeci z kolei), na to przewlekłe zapalenie oskrzeli i nie wiem czy to przez te oskrzela coś mogło się na węzłach pokazać czy to coś nowego? Lecieć do lekarza czy poczekać ze dwa dni po antybiotyku? doradźcie coś

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: czwartek, 18 lutego 2016, 21:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 lipca 2009, 18:16
Posty: 1524
Jak go nie boli, to ja bym włączyła lipomal i ewentualnie przeciwzapalnie ibufen. Antybiotyk działa jeszcze jakiś czas. Jeśli ucho go boli to moze przez katar. U nas ciągle mieliśmy problemy- lipomal zawsze działał. Powodzenia

_________________
04.2008.-laparotomia-usunięty przydatek i cześć drugiego, endo 1st. 10cm i 6cm, 6x diphereline
07.2009.-laparotomia-zrosty macica-jelita, zapalenie jelit i otrzewnej, endo 4st, 9x diphereline Osteoporoza,
przedwczesne przekwitanie, H.T.Z.
Moja Historia
Obrazek
7 miesięcy po złożeniu papierów nasi chłopcy są z nami!
:D Jednak jestem Mamą! :D
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL