Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest poniedziałek, 30 marca 2020, 01:52

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: piątek, 10 czerwca 2016, 14:36 
Offline

Dołączył(a): piątek, 13 stycznia 2012, 21:30
Posty: 3972
Fajnie się czyta o Waszej rodzince. Chociarz nie wyobrażam sobie ile wysiłku taka słodka dwójka Ci zapewnia.

Czytając to co piszesz o problemach z jedzeniem synka, trochę mi się narzuca integracja sensoryczna. Skoro sama widzisz, że problem jest raczej w gryzieniu, moze wcale nie w apetycie. Może to jakaś nadwrażliwość. Nie wiem czy ta integracja sensoryczna nie jest ostatnio przereklamowana, ale podzieliłabym się z pediatrą tym spostrzeżeniem odnośnie gryzienia i podpytała czy nie może skierować na diagnostykę SI (o ile to robią na NFZ?).

_________________
Pozdrawiam,

Sylwia

Baranek Żwawy/Kózka/Mewka :)
Obrazek

WĄTEK CIĄŻOWY
MOJA HISTORIA
dawno temu - laparotomia (ciałko żółte krwotoczne pomylone z wyrostkiem) 10.2011 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty, endo II stopnia); od 11.2011 - staramy się! 03-09.2012 - visanne (kolejna torbiel); 01.2013 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty..., endo IV stopnia..., ale jajowody obustronnie drożne!); 29.05.2013 - II kreseczki :D! 28.01.2014 - Eryk jest już z nami :D!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: środa, 6 lipca 2016, 12:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Sylwia, pani dr twierdzi, że młody ma jeszcze czas... i nie nalegałam, bo są minimalne zmiany na plus, tzn. zaczyna sam sięgać co prawda po słodkie, ale zawsze to jakieś rozszerzenie diety, mianowicie zaczął od tego, że sam wziął rurkę z kremem i wielkie oczy, ugryzł i nie wypluł, więc nic nie mówiłam, jak zjadł pół paczki. i tak powoli, nie nalegam, jak coś woła to mu daję, próbuje i albo pluje, albo zjada, poszerzył dietę jeszcze o wafle ryżowe, i takie cienke kruche wafle. Ostatnio zaczął też jeść serki typu monte, jak był zajęty włożyłam mu do ust łyżeczkę z serkiem, popluł się po same kolana. Ale dwa dni później, przysiadł się jak karmiłam Młodą :)
I tak przed wczoraj dałam mu na śniadanie płatki - oczywiście same bez mleka, bo mleko w żadnej postaci nie przechodzi. Patrzę je :D :D Dwa razy zjadł też całą bułkę. Przeszły też ziemniaki z innym sosem i z tłuszczem. Na zupy nadal bunt. Ale poszaleć z dziennym jadłospisem już można hehe
Mam nadzieję, że to będzie już coraz lepiej.

Poza poprawą z dietą, Młody ma ciężkie dni, od rana ryk z byle czego i nie ma mocnych żeby go uspokoić. Kilka razy ostatnio został z babcią więc wydaje mi się, że tu jest problem, bo babcia pozwala na dosłownie wszystko. Wczoraj próbował auto wyrzucić przez okno, tłumaczę mu, że nikt mu tego auta nie przyniesie, że tak nie wolno, auto i tak za oknem wylądowało, oczywiście ryk, bo mama nie chce przynieść, później dowiaduję się, że dziadek tak się z nim bawił, on wyrzucał dziadek przynosił. Ręce mi opadają. Nauczony był ściągać buty jak latał po łóżku, już nie ściąga, bo babcia powiedziała, że po co przecież koc leży na łóżku i itp. Ile człowiek się nagada żeby dziecko czegoś nauczyć a wystarczy kilka razy i głupoty już potrafi... to tyle z moich żalów :D

Młoda za to ma teraz tylko dwie emocje. Po pierwsze otworzyła się już na całego i z poważnej dziewczynki zmieniła się na uśmiech od ucha do ucha. chichra się prawie cały czas przerywa to tylko drugą emocją, jak nie dostaje to czego chce, mianowicie wścieka się rzucając się na ziemię, kopiąc nogami i rękoma :) Najdłużej wściekała się 40 minut. Najczęściej przechodzi po 3 minutach. I taka małpka się zrobiła, wszystko po młodym powtarza :) chce być tam gdzie on i bawić się tym samym autem co on :) Fajnie się na nich patrzy. Kochane robaczki mamy :)

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: środa, 6 lipca 2016, 17:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 lipca 2010, 09:24
Posty: 1688
Lokalizacja: woj. lubuskie
Cudowne te Wasze dzieciaczki :)

_________________
Endo III st.
3x IUI :(
23.12.12-IMSI/SV :(
4xcrio :(
03.07.2013- pierwsza wizyta w OAO 15.07.2013-złożyliśmy dokumenty w OA 17.07.2013-USG mieszkania 02.08.13,08.08.13-testy psychologiczne :)
16.09.2013-rozpoczynamy kurs
04.11.2013-mamy kwalifikację!!!
18.08.015- tel z Oa
24.08. 2015- poznajemy synusia
28.10.2015 na zawsze razem
25.05.2016- mamy kwalifikację na drugie dziecko
13.02.2018-tel z OA-jest córeczka

Moja historia
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL