Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest poniedziałek, 25 maja 2020, 22:02

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: niedziela, 12 kwietnia 2015, 08:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Sylwia dziękuje za podpowiedzi :*

Nadal u nas sprawdza sie wychodzenie jak mały nie widzi bo nawet jak przez przydaek jest na rękach u kogoś innego i pomacham papa to jest krzyk. Jeszcze nie przelozylam rehabilitacji ale widze ze nie ma zmian wiec w tym tygodniu juz 3 raz przełoże :)

Sylwia zazdroszczę Ci, chciałabym moc pracować w domu :D

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: niedziela, 12 kwietnia 2015, 08:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Na zdjęciach ładnie czeka (rzadko tak spokojnie) aż mama sie ubierze, bo idziemy na spacer.
A ta szczęśliwa buzka to 3 rano :) zawsze taki piękny uśmiech mnie budzi.


Załączniki:
image.jpg
image.jpg [ 1.78 MiB | Przeglądane 1170 razy ]
image.jpg
image.jpg [ 1.85 MiB | Przeglądane 1170 razy ]

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: niedziela, 12 kwietnia 2015, 10:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 20 grudnia 2012, 14:07
Posty: 2238
Cudowny maluszek. Cieszę się że się odnaleźliście :)

_________________
agnieszka

22.01.2013- laparoskopia. Wyłuszczenie torbieli, brak ognisk, jajowody drożne, hist. nie potwierdza endo
22.04.2013- dwie kreski :)
29.12.2013- Najpiękniejszy prezent urodzinowy. Mila jest z nami :)
26.08.2014- kolejna torbiel lewego jajnika 3,5cm -Azalia
12.06.2015- torbiel lewego jajnika 6 cm
03.03.2016- kolejna laparoskopia
Czerwiec 2016- torbiel prawego jajnika 5 cm
Vissane do końca roku
moja historia

wątek ciążowy

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: niedziela, 12 kwietnia 2015, 11:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20682
Oj jak sie patrzy na te Wasze adoptusie to az sama sie mysl ciska jak ludzie moga je zostawiac...

U nas ostatnio dwie mamy porzucily na ulicy swoje pociechy nowonarzodzone.
Na szczescie odnalezione i maja sie dobrze.

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: niedziela, 12 kwietnia 2015, 14:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2012, 17:03
Posty: 1221
Endo, jak porzucają, to jeszcze ok.
jak się jeszcze zrzekną praw, to super.

Gorzej, jak biorą chociaż nie chcą, nie mogą, nie czują...
a potem znajdują się zamrożone, w beczkach, zakopane, na śmietniku albo pobite przez kochającego partnera mamusi...

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: niedziela, 12 kwietnia 2015, 14:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20682
Ally napisał(a):
Endo, jak porzucają, to jeszcze ok.
jak się jeszcze zrzekną praw, to super.

Gorzej, jak biorą chociaż nie chcą, nie mogą, nie czują...
a potem znajdują się zamrożone, w beczkach, zakopane, na śmietniku albo pobite przez kochającego partnera mamusi...



Oj kochana zgadzam sie polowicznie. Dziewczynka z Neapolu porzucona w odludnionym miejscu doczekala sie zatrzymania akcji serca i tylko naprawde cud (bo jak inaczej to nazwac) znalazl ja podczas spaceru strazak, ktory wykonal masaz serduszka i uratowal malenka. Akurat mial doswiadczenie, bo walczyl o zycie wlasnego dzieciaczka i tego typu akcje mial wytrenowane.

Z braniem i porzucaniem to tez ciezki temat... Niekoniecznie adoptusie koncza w beczkach, czesto i wlasne, rodzone...

Smutne to... Dlatego kazdy przejaw bezkresnej i bezinteresownej milosci do Malucha cieszy.
Pieknie sie czyta o takim rodzacym sie uczuciu, takim jak Wasz np.

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: niedziela, 12 kwietnia 2015, 16:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 lipca 2009, 18:16
Posty: 1524
Angel, a ja dopiero teraz dotarłam do Ciebie. Gratulacje serdeczne! Widzę że i u was Ośrodek działa ekspresowo. :D Śliczny jest Wasz Cud!

_________________
04.2008.-laparotomia-usunięty przydatek i cześć drugiego, endo 1st. 10cm i 6cm, 6x diphereline
07.2009.-laparotomia-zrosty macica-jelita, zapalenie jelit i otrzewnej, endo 4st, 9x diphereline Osteoporoza,
przedwczesne przekwitanie, H.T.Z.
Moja Historia
Obrazek
7 miesięcy po złożeniu papierów nasi chłopcy są z nami!
:D Jednak jestem Mamą! :D
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: poniedziałek, 13 kwietnia 2015, 09:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 lutego 2011, 18:10
Posty: 3537
Lokalizacja: śląskie i opolskie :)
Nocny uśmiech pierwsza klasa :D
Iza, a zasypia Wam nadal koło 18tej? Śpi do tej 3ciej pewno bez pobudek :)?
Adaś zasypia około 19tej i o 3ciej już wyspany, tyle tylko, że co godzinę się wybudza...
U nas też przy wychodzeniu na spacer "wyścig z czasem" :). Adaś chce już, nawet w pampku a mama może na bosaka ;)

_________________
Obrazek
Obrazek

Moja historia
Historia wyczekiwanego Kropka
Wierzę, że Ten Na Górze ma dobry plan...

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: poniedziałek, 13 kwietnia 2015, 13:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 listopada 2009, 14:03
Posty: 2148
Lokalizacja: woj. lubuskie
Chiczi udało nam się przesunąć zasypianie na 20, ale to nie zmieniło godziny wstawania :D
I o 22 wybudza się na jedzenie później śpi spokojnie do 24, a później tak jak Twój Adaś co chwilę się wybudza. I na zmianę smoczek albo picie :)

Pogoda się dzisiaj popsuła jak tu wyjść na spacer?

_________________
Iza
starania od 2008
09.2009 laparoskopia->Endo IV stopnia->zoladex
02.2011-> HSG-drożne
04.2011-> laparoskopia-histeroskopia-chromoskopia (P+)
2011-> 3 x IUI
2012-> Visanne
12.2012-> ICSI Obrazek
01.2013-> ICSI Crio-> kiepski żart Obrazek
10.07.14-> wizyta w OAO, 6.09-początek
23.01.15-> zadzwonił telefon :D
27.11.15-> kolejny telefon :D

Moja historia
Mój adoptusiowy CUD

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój adoptusiowy CUD - Angel
PostNapisane: poniedziałek, 13 kwietnia 2015, 16:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2012, 17:03
Posty: 1221
endo napisał(a):

Oj kochana zgadzam sie polowicznie. Dziewczynka z Neapolu porzucona w odludnionym miejscu doczekala sie zatrzymania akcji serca i tylko naprawde cud (bo jak inaczej to nazwac) znalazl ja podczas spaceru strazak, ktory wykonal masaz serduszka i uratowal malenka. Akurat mial doswiadczenie, bo walczyl o zycie wlasnego dzieciaczka i tego typu akcje mial wytrenowane.

Z braniem i porzucaniem to tez ciezki temat... Niekoniecznie adoptusie koncza w beczkach, czesto i wlasne, rodzone...



Oj, niejasno się wyraziłam.
nie miałam na myśli tak dosłownego porzucenia, tylko po prostu zostawienie w szpitalu czy innym bezpiecznym miejscu.
nie pomyślałam też, że nie śledzisz naszych niusów i nie wiesz, że były u nas właśnie takie historie z dziećmi biologicznymi - w beczkach, w zamrażarce, zakopane. I miałam na myśli, że jak nie chcą, niech nie biorą (ze sobą ze szpitala, nie chodziło mi tu o adopcję).
Z dziećmi w rodzinie zastępczej tez była jedna historia, w głowie się nie mieszcząca. Zdążyli zabić dwójkę, zanim ktoś się kapnął, że coś nie gra.

Jak patrzę na te dzieci, na przykład na mojego robala małego, to jestem wdzięczna jego mb, że zadbała o jego przyszłość zrzekając się praw. Czasem to najlepsze co można zrobić.

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 19  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL