Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest środa, 13 listopada 2019, 01:38

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: In vitro a endometrioza
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2009, 20:58 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
http://wyborcza.pl/1,76842,4837444.html
Co sądzicie o tym wywiadzie? Ja mam mieszane uczucia.

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: In vitro a endometrioza
PostNapisane: sobota, 28 lutego 2009, 20:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 grudnia 2008, 20:27
Posty: 2072
Lokalizacja: Poznań
Jak dla mnie to trochę zbyt dramatycznie przedstawiona choroba... Nie słyszałam jeszcze o takim przypadku, żeby trzeba było pacjentkę pozostawić w szpitalu... Nawet w dr Housie :-) Dla mnie in vitro to walka o dziecko, a leczenie endo jest zdecydowanie na 2 miejscu. Ostatecznie najczęściej wystarczy usunąć jajniki i macicę (wiem, jak to brzmi!, ale takie propozycje dostałam już kilkakrotnie) i jest szansa na pozbycie się choroby... In vitro to przede wszystkim szansa na ciążę! A endometrioza to jedno z wielu schorzeń, które czynią naszą drogę do macierzyństwa dość mocno wyboistą, ale szansa przecież jest! :D

_________________
endometrioza III/IVst, usunięty jajowód i część jajnika, nawracające torbiele, zrosty, 3 operacje, 2 nieudane programy ICSI, aktualnie odpoczywam i myślę powoli o 3 ICSI - tutaj przeczytacie moją historię...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wyborcza z 2008 roku
PostNapisane: poniedziałek, 6 kwietnia 2009, 12:21 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
http://wyborcza.pl/1,91002,5343242,Zmec ... _plac.html

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: In vitro a endometrioza
PostNapisane: czwartek, 23 kwietnia 2009, 12:40 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 11:03
Posty: 292
Lokalizacja: Kraków
Też nie słyszałam aż tak dramatycznej historii, ale czytałam o bólach tak silnych, że kobiety musiały rezygnować z pracy zawodowej bo popraostu traciły przytomność w pracy. A wiadomo, że ludzie boją się chorych, i nie wiedzą jak się zachować w czasie ataków. Na szczęście ja aż takich bóli nie mam. Czasami bardzo bolesne ma okresy, czasam mam atak bólu w połowie cyklu. Boli mnie w czasie stosunku a także jak mam pełny pęcherz. Współczuje wszystkim tym którym ból paraliżuje całe życie.

_________________
styczeń 2009- wykryte "cysty" na obu jajnikach
styczeń-marzec 2009 wycieczki po lekarzach
1 kwiecień 2009 laparoskopia i zdiagnozowanie endo
czerwiec-grudzień udział w badaniu nowego leku
Luty 2010 odnowione torbiele
2011-2013 ciagle pojawiające się torbiele. Wyciszanie antykami
Pół roczny epizod z visane. W między czasie starania o dziecko.
Luty 2014 polip w macicy. Dwie torbiele na lewym i dwie torbiele na prawym jajniku :-(
Marzec 2014 polip znikł samoczynnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: In vitro a endometrioza
PostNapisane: wtorek, 29 września 2009, 19:56 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 19:49
Posty: 5
Ja mam endomertiozę odbytniczo-pochwową. Bóle były okropne ale nie wymiotowałam krwią jak ta pani. W pracy leżałam 2 dni na biurku. Tragedia. Zawsze w te bolesne dni szłam do szpitala na zastrzyk przeciwbólowy bo jedzenie ibupromów, pyralginy i innych takich rzeczy już nie pomagało. Okazało się, że endometrioza przeniosła się na jelito. Były na nim dwa guzki endometriozy wielkości 1 cm. Po resekcji (wycięciu) kawałka jelita nic mnie juz nie boli i zyje normalnie. Jednak nadal nie mogę zajść w ciążę. Zastanawiam się nad in vitro. Podobno inseminacja nic mi nie da.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Estrogeny a kobiecy mózg
PostNapisane: poniedziałek, 29 listopada 2010, 20:07 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
http://wyborcza.pl/1,109333,8720470,Moz ... onach.html
I co ma powiedzieć endokobietka na pseudomenopauzie lub na przedwczesnej menopauzie? :(

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Estrogeny a kobiecy mózg
PostNapisane: poniedziałek, 29 listopada 2010, 21:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20622
Czyli bez estrogenu nie wie prawica co robi lewica :mrgreen:

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Estrogeny a kobiecy mózg
PostNapisane: czwartek, 2 grudnia 2010, 04:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 grudnia 2008, 07:04
Posty: 1067
Cos w tym na pewno jest Basiu - widze to po kobietach w mojej rodzinie. Juz nawet nie wspominam nic o endo, ale zwyczajnie o menopauzie - ciotki ktore stosuja HTZ lepiej wygladaja, lepiej "funkcjonuja" psychicznie i fizycznie, natomiast te "all natural" ;)...jakies takie lekko przyklaple...

_________________

endo IV stopien,analogi, 3 operacje, wodniaki - usuniete jajowody
4 ICSI - 2 aniolki
5 ICSI - i jest serduszko!



Filipek przyszedl na swiat 26 grudnia 2010!

[Moje DNA bierze udział w bad. genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Kliknij to, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Estrogeny a kobiecy mózg
PostNapisane: czwartek, 2 grudnia 2010, 08:13 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
No właśnie, tylko co my endokobiety mamy robić? Ja mam wizję bycia na estriolu - mniej stymuluje rozwój endo. Mam swoją teorię, że piję kawę, bo podnosi poziom estrogenów ;).

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Estrogeny a kobiecy mózg
PostNapisane: czwartek, 2 grudnia 2010, 10:41 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 8 czerwca 2009, 18:40
Posty: 2341
Masakra z tym brakiem estrogenów. Ja mam wrażenie, że mam znowu menopauzę- okresu nadal brak, tylko jakiś dziwny mini okres miałam, uderzenia gorąca takie, ze pot leci po tyłku, kości bolą, spać nie można i serce palpituje. Po wizycie u lekarza chyba zacznę brać jakiś preparat sojowy bo się wykończę. A skoro brzuch boli i tak, to nie mam nic do stracenia, niech sobie ta endo rosnie, to szybciej mi jajnik usuną :D AAAA i mam jeszcze teorię , że mam niedobór testosteronu, stąd kompletny brak energii życiowej i ospałość. Dobrze, ze moja córcia jest wymagająca bo inaczej bym w sen zimowy zapadła.

_________________
Trzy laparoskopie, zrosty, zrosty, zrosty, torbiele i usunięty jajnik i pół, dwa programy ISCI
Alunia jest juz z nami, jest naszym największym szczęściem


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL