Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest sobota, 20 lipca 2019, 21:55

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: poniedziałek, 1 lipca 2013, 15:17 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 17 czerwca 2013, 13:00
Posty: 71
Moja pierwsza gina jak przyszłam do niej z mega bólem jajnika (z którego teraz został kawałeczek), powiedziała, że się przejadłam w święta :/

_________________
MOJA HISTORIA


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: poniedziałek, 28 października 2013, 15:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 25 października 2013, 19:09
Posty: 48
basia napisał(a):
To chyba wszystkie słyszałyśmy komentarz, że od tego się nie umiera i że to nie rak :). ;)

No, nie wszystkie! Ja usłyszałam od lekarza w szpitalu, że to niestety nie jest rak!
Mówił to co prawda w kontekście tego, że mi nie może dać innego terminu niż na końcówkę 2014, ale ciekawa jestem czy byłby taki chętny na raka, gdyby to chodziło o jego własne jądra? :roll:

Kasiulak - ja uwielbiam wysłuchiwać od lekarzy, jak to moje dolegliwości:
- są od stresu - bo inni stresów nie mają rzecz jasna!
- taka moja uroda - a prawda jest taka, że taka nasza uroda, dopóki jakiś lekarz nie zrobi z tego diagnozy!

_________________
Moja historia
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: środa, 5 lutego 2014, 17:53 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 2 lutego 2014, 15:47
Posty: 128
Nie mam czasu wszystkiego naraz poczytać, niestety kilkuletnie zaległości. Skaczę raz tu, raz tam, ale skoro tu weszłam, to Wam powiem, co usłyszałam w zeszłym miesiącu.

Otóż postanowiłam poznać nową panią gin, która spytała mnie, skąd w ogóle mam pewność, że to na pewno endo, przecież nie mam wyniku histopatologicznego. Miałam jedynie wypis ze szpitala z diagnozą „Endometrioza jajnika lewego”.
Oczywiście dwa dni później nawiązałam znajomość z kolejnym ginem, który już po badaniu nie miał żadnych wątpliwości co do istnienia endo.
Następnego dnia odebrałam kopie protokołów operacyjnych, gdzie jak byk napisano „wylała się treść czekoladowa” oraz histo bez potwierdzenia endo.
Szczerze mówiąc sama zwątpiłam, czyżby leczono mnie na endometriozę, której nie mam? Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do tego drugiego gina, który stwierdził, że z histo może nie wynikać, ale niemożliwe, żeby pomylili się w czasie laparotomii. No i jego badanie też ją potwierdza.

Na szczęście mam teraz komplet papierów, więc chyba już nikt więcej nie potraktuje mnie jak nawiedzonej wielbicielki badań ginekologicznych, wmawiającej sobie choroby.

_________________
Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może poprawić diagnozowanie i leczenie endometriozy.
Weź udział w badaniu, zmień naszą przyszłość! To tak niewiele i wiele zarazem!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: środa, 5 lutego 2014, 21:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 listopada 2013, 08:35
Posty: 665
Cześć Miko, mam kilka pytań. Jestem w takiej samej sytuacji jak Ty tzn, na wypisie mam endometrioza III stopnia itd a na wyniku histopatologicznym jest info o trobieli czynnościowej.
Byłam u kilku lekarzy i wyśmiali mnie mówiąc że nie ma żadnej endometriozy itd.
Zgłupiałam, wróciłam do szpitala i spytałam na co w końcu jestem chora? a lekarka która była na dyżurze stwierdziła że być może operator który mnie otwierał widział coś co charakteryzuje endometriozę np. zbliżające się jajniki?!
Wróciłam do mojego lekarza i powiedziałam to co usłyszałam to po prostu mnie wyśmiał...
Jutro jadę do szpitala złożyć wniosek o kopię tych wszystkich dokumnetów z operacji.
Myślisz że faktycznie mogło coś być tam w środku na podstawie czego stwierdzili endo, czy po prostu zobaczyli w karcie a podejrzenie endo przyklepali i dalej następna?

_________________
Moja historia

------------------------------------------------------------------------------------------------

Z chorobą jest tak jak ze śmiercią. Jest faktem. Nie jest żadną karą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: środa, 5 lutego 2014, 22:41 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 2 lutego 2014, 15:47
Posty: 128
Ja ze szpitala dostałam tylko wypis, rozpoznanie: Endometriosis ovarii sinistri.

Kiedy wychodząc ze szpitala pytałam pewnego dr co i jak, powiedział mi jedynie, że to taka choroba (pewnie nawet mówił endometrioza, ale nie pamiętam dokładnie), będę musiała się leczyć i że to była torbiel krwotoczna. Był bardzo mało rozmowny i odniosłam wrażenie, że nie chce mi wszystkiego powiedzieć. Na moje pytanie, kto mnie w ogóle operował powiedział, że nie pamięta, może on. Byłam u niego później jeszcze raz czy dwa prywatnie, ale nic się nie zmieniło. Kto mi przepisał danazol nie mogę już sobie przypomnieć, czy on, czy też inny lekarz z tego samego szpitala (kolejna wizyta u niego, znów raz czy dwa, kasa na stół i do widzenia). Obaj już wtedy uważani byli za najlepszych specjalistów, niestety nie dla mnie, ale dziewczyny ich chwalą na forum i z pewnością są dobrzy.

Histo wówczas nie dostałam, zobaczyłam je dopiero w styczniu 2014 (jakoś do tej pory obywałam się bez niego, ale tknęło mnie, że może być mi potrzebny i niemal w ostatniej chwili – za rok zostałby zniszczony – poprosiłam o kopie histo + protokoły). W histo mam: Cystis lutealis haemorrhagica ovarii et cystes simplices.

Protokół laparoskopii nie mówi nic o endo – został przepisany na wypis szpitalny.

Natomiast w opisie laparotomii jest m.in.: Z jajnika prawego (? chyba powinno być lewego? no, może ja tych bazgrołów nie umiem przeczytać) wychodzi guz wielkości pomarańczy w łączności z otrzewną zat. Douglasa. Przy próbie wyłonienia – pękł – wydobyła się treść czekoladowa.
Oczywiście w wypisie nie ma ani słowa na ten temat. Tylko: Laparotomia mediana inferior. Resectio partialis ovarii sinistri.

Z tego, co mówił mi ostatnio gin przez tel., nie można się pomylić widząc taką cystę, upewniałam się.
A skoro lekarze ze szpitala dali mi poza tym danazol - a to na pewno był któryś z nich, chodziłam do nich do drugiej operacji - to też o czymś świadczy.

Myślę, że musisz koniecznie wziąć protokoły z opisem, one coś mogą wyjaśnić, tak jak u mnie. Na temat dokumentacji medycznej pisałam 3.02. w wątku Jak leczyć endometriozę – Chirurgia str.10. Ja w przyszłości zamierzam kolekcjonować wszystkie tego typu ważne papierki.

A propos tego lekarza, który Cię wyśmiał, to na NFZ czy prywatnie?
Koniecznie napisz, co załatwiłaś!

_________________
Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może poprawić diagnozowanie i leczenie endometriozy.
Weź udział w badaniu, zmień naszą przyszłość! To tak niewiele i wiele zarazem!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: czwartek, 6 lutego 2014, 10:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 listopada 2013, 08:35
Posty: 665
Lekarz który mnie wyśmiał ( właściwie 3 lekarzy) wszyscy byli prywatni, mam wykupioną opiekę medyczną w lux medzie.
Boję się teraz tego, że zamiast kilki miesięcznej terapii visanne, kazali mi brać to tylko 2 miesiące i przeszłam na Atywię( bo przecież nie ma endometriozy) że przez to wszystko endo znowu się uaktywni itd,

Jezu jak mnie to denerwuje, nie jestem cholernym lekarzem, nie studiowałam medycyny, ja nie powinnam się martwić tym czy w wypisie są wszystkie istotne kwestie dla mojego ginekologa. A z drugiej strony mój ginekolog powinien mi powiedzieć że może tak być że endo nie wyszło w badaniu histopatologicznym, ale jest info w przebiegu operacji. Niech Pani te dokumenty załatwi. Coś Ty nikt nawet o tym nie wspomniał, dowiedziałam się o tym z forum- żenada, jestem wściekła na to wszystko ;/;/;/;/;/;/

_________________
Moja historia

------------------------------------------------------------------------------------------------

Z chorobą jest tak jak ze śmiercią. Jest faktem. Nie jest żadną karą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: czwartek, 6 lutego 2014, 11:06 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 2 lutego 2014, 15:47
Posty: 128
To straszne, że lekarze potrafią być tacy nieludzcy i to za nasze pieniądze. Nie rozumieją zupełnie, jak my się wtedy czujemy upokorzone? Ja niestety po tylu latach tułaczki po wszelakich gabinetach, też nie wiem, czy w końcu trafiłam na tego właściwego. Chociaż muszę przyznać, że paru sympatycznych spotkałam, a zrezygnowałam z nich chwilowo lub całkowicie z innych powodów. Na NFZ jednak wolę chodzić wyłącznie po recepty, bo jakoś żaden gin (nie dotyczy innych lekarzy) w niczym mi dotychczas nie pomógł, pomijając zrobienie badania, USG i ewent. wydania skierowania.
Co do Twojej kuracji, niestety nie potrafię Ci doradzić. Nie brałam jeszcze V., a o A. kompletnie nic nie wiem.
Wyciągnij koniecznie ze szpitala protokół z opisem operacji, może coś z niego się dowiesz. I napisz w podaniu, że jest Ci pilnie potrzebny do dalszego leczenia, może dostaniesz szybciej. Jeśli byś była osobiście z podaniem, pogadaj, spytaj, czy możesz porozmawiać z paniami z archiwum, to może też pomóc.
Powodzenia!

_________________
Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może poprawić diagnozowanie i leczenie endometriozy.
Weź udział w badaniu, zmień naszą przyszłość! To tak niewiele i wiele zarazem!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: czwartek, 28 sierpnia 2014, 21:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 8 lipca 2014, 12:18
Posty: 53
Najgorsze co usłyszałam od lekarzy wiele razy to ciągłe "nic Ci nie jest,w twoim wieku to normalne",albo "coś tu jest,ale nie wiem co". :D

Raz pani ginekolog w szpitalu,gdy trafiłam z ostrym bólem,powiedziała,że nie może boleć w tym miejscu i pewnie ktoś mnie kopnął w krocze...

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: czwartek, 28 sierpnia 2014, 21:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 6 marca 2013, 20:54
Posty: 5645
Lokalizacja: Wielkopolska
Melosha napisał(a):
Raz pani ginekolog w szpitalu,gdy trafiłam z ostrym bólem,powiedziała,że nie może boleć w tym miejscu i pewnie ktoś mnie kopnął w krocze...

taaaa, a ją chyba w głowę ;)

_________________
Zapraszam na moje aukcje: http://allegro.pl/listing/user/listing. ... id=6719593

gg 5870987

W wielu momentach życia jedyne czego pragniemy to odpuścić i zrezygnować.. a przecież sens tkwi w tym, by odszukać coś, co nie pozwoli nam się poddać... musimy upadać, po to, żeby umieć się podnieść. Podnosimy się po to, by za jakiś czas upaść znowu.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą

MOJA HISTORIA
Obrazek
Obrazek
13.11.2010 - Aniołek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bzdury uslyszane od lekarzy
PostNapisane: sobota, 30 sierpnia 2014, 21:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 14 września 2013, 11:26
Posty: 474
Mi się najbardziej podobało, jak przed planowanym zabiegiem lekarz (na szczęście nie mój) robił mi usg i mówi: jajnik prawy... wymiary... nie, to chyba nie jest jajnik. To jakaś przestrzeń pomiędzy jajnikami. Albo może? Wie pani co, ja wpiszę, że tak, ale głowy za to nie dam :D

_________________
moja historia
wątek ciążowy
04.2013 - laparoskopia, endometrioza III stopnia, visanne na 6 miesięcy
09.2013 - koniec visanne, początek starań
11.2013 - na 22 planowana kolejna laparoskopia
20.12.2013 - Aniołek...
04.07.2014 - laparoskopia, endometrioza IV stopnia, jajowody drożne
26.08.2014 - beta 140
11.09.2014 - Mamy <3
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL