Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl
http://endometrioza.aid.pl/forum/

Bzdury uslyszane od lekarzy
http://endometrioza.aid.pl/forum/viewtopic.php?f=160&t=176
Strona 13 z 13

Autor:  Melosha [ niedziela, 31 sierpnia 2014, 11:28 ]
Tytuł:  Re: Bzdury uslyszane od lekarzy

Czytam ten temat i cieszę się,że nie tylko ja słyszałam bzdury.W pewnym momencie zaczełam się zastanawiać czy nie wyolbrzymiam problemu i nie wmawiam sobie,że mi coś jest. :P

Pewna miła pani doktor gdy poprosiłam o badania hormonów powiedziała,że mam się ruszyć z kanapy i nie objadać słodyczami,a nie szukać problemu w hormonach.;)
Dostałam skierowanie na badanie cholesterolu. :shock:
Wyszłam od niej z płaczem.

Ta sama pani doktor zapytała mnie wprost- "dużo się ruchasz?" :lol:

Inna ginekolog na torbiele zapisała mi tabletki ziołowe i na zapalenie pęcherza.

Autor:  Czarnulka [ poniedziałek, 10 listopada 2014, 22:18 ]
Tytuł:  Re: Bzdury uslyszane od lekarzy

Melosha napisał(a):

Ta sama pani doktor zapytała mnie wprost- "dużo się ruchasz?" :lol:



Chyba żartujesz? Nie wiem czy bym się powstrzymała żeby nie odpowiedzieć równie chamsko

Autor:  Harria [ sobota, 27 grudnia 2014, 23:57 ]
Tytuł:  Re: Bzdury uslyszane od lekarzy

agap25 napisał(a):
Mi się najbardziej podobało, jak przed planowanym zabiegiem lekarz (na szczęście nie mój) robił mi usg i mówi: jajnik prawy... wymiary... nie, to chyba nie jest jajnik. To jakaś przestrzeń pomiędzy jajnikami. Albo może? Wie pani co, ja wpiszę, że tak, ale głowy za to nie dam :D

Przepraszam. Mało się nie posikałam, jak to przeczytałam. :lol:
Chociaż Tobie nie było pewnie do śmiechu w tamtym momencie.

Autor:  zielonomam [ środa, 10 lutego 2016, 13:40 ]
Tytuł:  Re: Bzdury uslyszane od lekarzy

"Endometrioza to nie taka straszna choroba, proszę się nie przejmować. Usuną Pani ogniska i będzie po problemie, od tego się nie umiera. Ma Pani za to pełną antykoncepcję teraz i na pewno nie zajdzie Pani w ciążę - może Pani korzystać bez ograniczeń."

Wypowiedź internisty. Aż strach pomyśleć, że kobiety, które do niego przychodzą w to wierzą co mówi. :roll:

Autor:  szocik111 [ czwartek, 17 sierpnia 2017, 17:37 ]
Tytuł:  Re: Bzdury uslyszane od lekarzy

No ale najpiękniejsze jest to że większość tych specjalistów w polsce jest beznadziejna.

Autor:  jotoaenena [ czwartek, 26 kwietnia 2018, 08:16 ]
Tytuł:  Re: Bzdury uslyszane od lekarzy

Jak szykowałam się do laparoskopii moja gin prowadząca powiedziała żebym przed operacją przypomniała pielęgniarkom żeby oprócz usunięcia torbieli zrobili mi też sprawdzenie drożności jajowodów. Gdy się wybudziłam zapytałam lekarza który był przy operacji czy zrobili drożność. On odpowiedział, że nie bo mogliby rozsiać resztki usuniętej torbieli na inne organy (!). Jak powtórzyłam to mojej gin to powiedziała, że to bzdura, bo najpierw robi się sprawdzenie drożności, a dopiero potem usuwa torbiel i zagrożenia nie ma. Także tego ;)

szocik111 napisał(a):
No ale najpiękniejsze jest to że większość tych specjalistów w polsce jest beznadziejna.


Prawda. W ogóle z tego co zauważyłam wiedza o Endo wśród lekarzy jest znikoma. Czasem przy wizytach u różnych lekarzy podczas wywiadu jak pytają czy na coś choruję i powiem, że mam Endometriozę to wszyscy są tacy zmieszani i widać, że nie mają pojęcia co to jest.

A jak poroniłam i w szpitalu badał mnie lekarz (ordynator - o zgrozo!) to zerknął na moją bliznę po laparotomii (która jest w pionie i ma ze 4 cm) i zapytał się czy pierwszy poród był przez cc. Zatkało mnie po prostu.

Autor:  Isine [ piątek, 8 czerwca 2018, 09:28 ]
Tytuł:  Re: Bzdury uslyszane od lekarzy

Pewnie już podobna historia była, ale co tam. Najpierw zaznaczę kontekst, żebyście wiedziały w jakich okolicznościach w ogóle do tej totalnie niekompetentnej pani pseudodoktor trafiłam. Rok 2012 (miałam wtedy lat 19), szukam przyczyn powtarzających się biegunek, nudności, bólu brzucha. Zaplanowana z wyprzedzeniem wizyta u chirurga ogólnego (tak mnie pokierował lekarz rodzinny) pokrywa się z pierwszym dniem miesiączki. W poczekalni dostaję masakrycznych bóli, biegunki, płaczę i zwijam się na siedzeniu, pacjenci przepuszczają mnie w kolejce. Podczas badania (uciskanie brzucha, wywiad) mówię, że zauważyłam, że to się właśnie dzieje przy miesiączkach i planuję iść do ginekologa, ale najpierw byłam zapisana do niego i chcę wykluczyć inne przyczyny. Lekarz spokojnie kończy badanie i mówi, że on nieprawidłowości nie widzi i żebym od razu poszła na konsultację do ginekologa, tu zaraz na końcu korytarza. Idę, kolejki nie ma. Dalej co skurcz muszę wręcz kucać na ziemi, bo nie mogę stać. Pani doktor mnie przyjmuje, wywiad, dziwne spojrzenie na wieść o tym, że współżyję. Mówię o objawach, (również o tym, że na podbródku wyrosło mi kilka ciemnych włosków), że najgorsze te biegunki i z mamą już się zastanawiałyśmy, czy to nie jest przypadkiem endometrioza.
I uwaga... pani doktor prawie mnie wyśmiała, pobłażliwym tonem kobiety, która wie wszystko mówi mi... że nie mogę mieć endometriozy bo nigdy nie rodziłam.
Diagnoza: bolesne miesiączki. Przepisane hormony jakieśtam z d***
ALE, to nie koniec parady niekompetencji. Bo umówiłam się do tej pani doktor na usg (wtedy guzik sama wiedziałam i jej uwierzyłam, że tak jest, jak mówi). Słyszę, jak mówi o pęcherzykach wokół jajnika, pytam, czy to coś poważnego, a pani pseudodoktor mówi, że to nic takiego i mam sobie brać te hormony, które mi wypisała.
Kiedy później pokazywałam zdjęcie tego usg pani endokrynolog, do której trafiłam, kiedy oczywiście objawy nie ustąpiły i powiedziałam jej to samo w wywiadzie, co tamtej kobiecie od razu powiedziała, że to PCOS. Od razu. I późniejsze badania to potwierdziły.

Autor:  utada [ piątek, 22 czerwca 2018, 12:01 ]
Tytuł:  Re: Bzdury uslyszane od lekarzy

Isine, ja się domyślałam, że to będzie PCOS po tych czarnych włoskach na brodzie ;)

Mi kiedyś lekarz chciał wyciąć całe prawie całe jajniki, bo miałam tyyyleee torbieli (krwotocznych). Dodam, że byłam wtedy bezdzietną, młodą kobietą (teraz z tego zostało mi tylko bezdzietna ;) ). Tłumaczył mi, że mogę zajść w ciążę nawet jak będę miała 1/20 jajnika. Myślę, że miał rację, ale w przypadku potencjalnie zdrowej kobiety, a nie chorej na ciężką postać endo. O naszych zmaganiach z lekarzami-konowałami powinnyśmy książkę napisać. To byłby bestseller :D

Autor:  Isine [ wtorek, 3 lipca 2018, 07:55 ]
Tytuł:  Re: Bzdury uslyszane od lekarzy

Utada, PCOS mam potwierdzone już od 2013 roku, ale inne moje objawy nie są spowodowane policystycznością jajników (zmiany nie są tak poważne, by powodować ciągły ból i biegunki). Stąd endokrynolog skierowała mnie do ginekologa, a z kolei pani ginekolog po wykluczeniu innych opcji postawiła na endo. Nie miałam laparoskopii, więc na 100% nie wiem, ale leczenie najpierw visanne a potem antykami z przerwą co dwa opakowania przyniosło świetne rezultaty, bo już mnie nic nie boli.
Podoba mi się pomysł z tą książką. Bardzo.

Jeszcze przypomniała mi się jedna rzecz, którą ten chirurg powiedział wtedy. Jak mówiłam mu, że w pierwszych dniach miesiączki mam biegunkę, to zapytał, czy w kale jest krew. Odpowiedziałam, że trudno powiedzieć, bo przecież mam wtedy miesiączkę... A on na to, że "przecież to nie leci w tym samym momencie" xD
Sama nie wiem, czy powinien to wiedzieć jako chirurg, czy wybaczyć mu niewiedzę, bo jednak facet.

Strona 13 z 13 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/