Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest piątek, 22 czerwca 2018, 00:33

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 144 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 15  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: niedziela, 19 lipca 2009, 00:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 grudnia 2008, 20:27
Posty: 2072
Lokalizacja: Poznań
Źródło: http://www.drlam.com/protocol/endometriosis.asp

Badania pokazały, że picie więcej niż dwóch filiżanek kawy dziennie może podwyższać poziom estrogenów u kobiet. Może ono również prowadzić do problemów takich jak endometrioza czy bolesność piersi. Średniej wielkości filiżanka kawy zawiera około 100 mg kofeiny, a średniej wielkości filiżanka herbaty zawiera 1/3 zawartości kofeiny, która jest w kawie.

Wysokie poziomy estrogenów u kobiet w takich wypadkach mogą być szkodliwe i prowadzić do raka piersi a u mężczyzn - prostaty. Osoby, które mają przypadki nowotworów w rodzinie są szczególnie narażone na zachorowania.

W badaniach przeprowadzonych klinicznie przebadano około 500 kobiet w wieku między 36 a 45 lat. Kobiety te nie były w ciąży, nie karmiły piersią ani nie były poddawane terapiom hormonalnym. Dokonano wywiadu dotyczącego ich diety, palenia papierosów, wzrostu i wagi. Zmierzono im również poziomy hormonów podczas 5 dni cyklu miesięcznego.

Wyniki pokazały, że kobiety, które spożywały więcej niż filiżankę kawy dziennie miały wyraźnie wyższe poziomy estrogenów w czasie wczesnej fazy folikularnej cyklu miesięcznego. Te, które spożywały co najmniej 500 mg kofeiny dziennie, czego odpowiednikiem jest cztery lub pięć filiżanek kawy, miały o 70% wyższy poziom estrogenów niż te kobiety, które spożywały mniej niż 100 mg kofeiny dziennie.

Przyjmowanie kofeiny z różnych źródeł zostało powiązane z wyższymi poziomami estrogenów niezależnie od wieku kobiety, jej BMI, spożycia kalorii, palenia papierosów, picia alkoholu i zawartości cholesterolu w diecie. Spożycie kawy podwyższa poziom estrogenów. W organizmie znajdują się trzy różne postaci estrogenów: estron, estradiol i estriol. Estradiol jest postacią, która sprzyja powstawaniu nowotworów. Kobiety powinny ograniczyć dzienną dawkę kofeiny, aby nie przekraczała ona dwóch filiżanek dziennie, aby obniżyć ryzyko wystąpienia poważnych problemów zdrowotnych.

Długotrwałe przyjmowanie dużych dawek kofeiny może doprowadzić do uszkodzenia nadnerczy i obniżenia produkcji progesteronu. Właściwy stosunek progesteronu do estrogenów zostaje wówczas zachwiany, co powoduje powiększającą się przewagę estrogenów.

Kawa (a szczególnie w połączeniu z cukrem) powoduje również zakwaszanie organizmu. Ciało próbuje neutralizować kwas pozbywając się wartościowych minerałów takich jak magnez czy wapń z kośćca. To prowadzi do demineralizacji kości w wyniku wystąpienia przewlekłej osteoporozy.

Ponadto, kawa jest stymulantem, który sprawia, że organizm gromadzi adrenalinę próbując odeprzeć atak za pomocą reakcji "flight or fight" (uciekaj lub walcz). W odpowiedzi na adrenalinę, nadnercze (znajdujące się w górnej części nerek) zaczyna wydzielać kortyzol, hormon przeciwzapalny odpowiedzialny za zneutralizowanie efektu adrenaliny. Długotrwały nadmiar kofeiny może doprowadzić z czasem do hypoadrenii. Nadnercza są również odpowiedzialne za wytwarzanie pregnenolonu, z którego powstaje progesteron. Deficyt progesteronu prowadzi z kolei do zaburzenia równowagi między estrogenami i progesteronem, doprowadzając do przewagi estrogenów oraz wielu objawów takich jak zmęczenie, uderzenia gorąca, depresja, zazwyczaj powiązane z symptomami występującymi podczas menopauzy i przed miesiączką.

Tak więc, spożywanie kofeiny może doprowadzić do podwyższenia poziomu estrogenów, uszkodzenia nadnerczy i osteoporozy.

_________________
endometrioza III/IVst, usunięty jajowód i część jajnika, nawracające torbiele, zrosty, 3 operacje, 2 nieudane programy ICSI, aktualnie odpoczywam i myślę powoli o 3 ICSI - tutaj przeczytacie moją historię...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: niedziela, 19 lipca 2009, 07:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 czerwca 2009, 18:23
Posty: 2095
Uwielbiam kawe ale pije na szczescie jedna na dzien i to z dodatkami mleczkiem czy smietanka i oslodzona miodem lub cukrem trzcinowym.. najbardziej mi smakuje latte knajpiana;)
Zreszta w ogole jem sporo tych rzeczy ktorych przy endo nie powinnam ale z drugiej strony jak nie bede jadla to schudne a tego nie chce. No i uwielbiam slodycze :oops:

_________________
Endometrioza 4 stopnia,liczne ogniska endometriozy w jamie brzusznej
Torbiele na obydwu jajnikach,niedrozne oba jajowody,luty 2009 laparoskopia
tylozgiecie macicy,macica przyrosnieta do zatoki douglasa
danazol,mercilon,cilest..
07.2012-powrot endo
...


__________________________________________________________________________


Jeśli muszę iść na dno, będę na dnie szukać skarbu.Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: niedziela, 19 lipca 2009, 08:07 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 8 czerwca 2009, 18:40
Posty: 2341
Ja w czasie mojej diety antyendo,która ustaliła mi moja była pani ginekolog i po której czułam się naprawdę dobrze, miałam surowo zabronione picie nie tylko kawy, ale i herbaty ( jedynie mogłam pić ziołowe i owocowe, ale bez dodatku czarnej). Dla mnie to był prawdziwy koszmar- uwielbiam kawę, zawsze zaczynam nią dzień. A herbatka? mrrr z miodkiem i cytrynką.
Słoneczko a w tych badaniach chodziło o taka kawę mieloną, zwykłą, czy rozpuszczalną? bo ta rozpuszczalna to prawie nie ma kofeiny, to może można tak troszeczkę? Chociaż od innymi względami to świństwo jest bo palą ją z dodatkiem cykorii, a cykoria palona jest niestety rakotwórcza. I co tu zrobić, jak ta kaw taka pyszna?

_________________
Trzy laparoskopie, zrosty, zrosty, zrosty, torbiele i usunięty jajnik i pół, dwa programy ISCI
Alunia jest juz z nami, jest naszym największym szczęściem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: niedziela, 19 lipca 2009, 08:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 grudnia 2008, 20:27
Posty: 2072
Lokalizacja: Poznań
kumiko napisał(a):
Słoneczko a w tych badaniach chodziło o taka kawę mieloną, zwykłą, czy rozpuszczalną? bo ta rozpuszczalna to prawie nie ma kofeiny, to może można tak troszeczkę? Chociaż od innymi względami to świństwo jest bo palą ją z dodatkiem cykorii, a cykoria palona jest niestety rakotwórcza. I co tu zrobić, jak ta kaw taka pyszna?
Nie ważne jaka kawa, ważna jest zawartość kofeiny - herbata (czarna) też ją zawiera. Niestety obejrzałam opakowania kawy Nescafe i Ricore i nigdzie ni podają ile kofeiny zawiera... Ja sądzę, że nie można dać się zwariować, jednak warto kawę ograniczyć - ja teraz piję zazwyczaj 2 kawy dziennie, ale w pracy mam dostęp do bezkofeinowej i planuję pić jedną z kofeiną w domu przed wyjściem (żeby się przebudzić) i potem już tylko bezkofeinową...

_________________
endometrioza III/IVst, usunięty jajowód i część jajnika, nawracające torbiele, zrosty, 3 operacje, 2 nieudane programy ICSI, aktualnie odpoczywam i myślę powoli o 3 ICSI - tutaj przeczytacie moją historię...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: niedziela, 19 lipca 2009, 18:03 
Offline

Dołączył(a): piątek, 17 lipca 2009, 19:01
Posty: 1837
Sunshine ale ty jesteś mądra dziewczynka-ciekawe rzeczy piszesz...nie tylko mam na myśli ten art.o kawie.Ja jestem wiellllbicielką kawy-ale jak już gdzieś wspomniałam teraz nie piję...na serio wzięłam się za siebie.Zaczęłam od pierwiastkowej analizy włosów-tzn.mam określony dokładnie typ mojego metabolizmu, a oprócz tego wiem dokładnie jakie mam niedobory i jak je uzupełniać, bo tak naprawdę jak się nie zna potrzeb swojego organizmu to wszelkie połykanie "cud pastylek"-nawet jeżeli pomogły sąsiadce- to strata kasy(nie mówiąc już o tym ,że niezłą krzywdę można sobie wyrządzić).Na pewno nie zaszkodzi nikomu spacer z kijkami czy stosowanie odpowiednich kwasów tłuszczowych-bo nic tu nie ingeruje w naturę człowieka. BRAWO SUNSHINE!!!

_________________
Moja historia
endo 3 st.
17.06.2009 laparotomia-usunięta torb.7cm z lewym jajnikiem,skoagulowane mniejsze na prawym, pozostały na jelicie cienkim
6x Zoladex
09.2009 zdiagnozowane Hashimoto i niedoczynność tarczycy (cały czas Euthyrox, od 09.2016 N75)
16.01.2010 @-całkiem łagodna :) yasminelle przez rok
20.10.2015 po 11 latach druga ciąża zakończona sukcesem :) (bez szczególnych starań ;) )
cały czas bez hormonów ze względu za żylaki ( 06.2017 i 08.2017 zabieg usunięcia żylaków nóg)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: niedziela, 19 lipca 2009, 19:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 grudnia 2008, 20:27
Posty: 2072
Lokalizacja: Poznań
elunia_w_z dziękuję za komplementa Obrazek Ja po prostu lubię wiedzieć i dzielić się wiedzą z innymi. Zaciekawiłaś mnie tą analizą włosa... Może założysz wąteczek na ten temat i napiszesz coś więcej?

_________________
endometrioza III/IVst, usunięty jajowód i część jajnika, nawracające torbiele, zrosty, 3 operacje, 2 nieudane programy ICSI, aktualnie odpoczywam i myślę powoli o 3 ICSI - tutaj przeczytacie moją historię...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: niedziela, 19 lipca 2009, 21:55 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6660
Lokalizacja: Poland Warszawa
Jejku ja wiem, że kawa jest fuj ;). Ale ja z tych uzależnionych od kofeiny :(. Jakiś klub anonimowych kofeinistów by się przydał. Ale u mnie uzależnienie tak duże, że go nie założe! U mnie objawy są uzależnienia są dosyć wyraźne i znaczne. Potrzebuję coraz większych dawek kofeiny i jej działanie jest już prawie niezauważalne. :( Help!

Od kofeiny jestem uzależniona od dawna. Gdy byłam na analogach i wiedziałam, że będziemy się po leczeniu starać o dziecko, przestaliśmy oboje pić kawę i pepsi, (wyczytałam, że kofeina zmniejsza szanse na ciążę). Przez okrągły miesiąc dzień w dzień miałam objawy odstawienne w postaci silnych bólów głowy. :( Jakoś teraz nie jestem gotowa na takie poświęcenie.

Z drugiej strony zauważono, że kofeina dobrze działa na poranny katar u alergików. Wypicie kawy może go znacznie zmniejszyć. I jak tu rzucić??? ;) Jestem całorocznym alergikiem.

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: poniedziałek, 20 lipca 2009, 17:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20499
Wiem, ze kawusia to wrog, ale wrogow nalezy oswajac. Mysle, ze filizanka dobrego wloskiego cappuccino z rana mnie nie dobije. Rzeczywiscie ograniczam spozycie kawy. Niestety masz racje, nie jest wskazana w duzych ilosciach.

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: wtorek, 21 lipca 2009, 07:54 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 27 kwietnia 2009, 09:46
Posty: 533
ja niestety też nie potrafie sobie odmówić filiżaneczki pysznej i aromatycznej kawusi z rana :lol: tak wogole to z odmawianiem pysznosci mam wielki problem, nigdy w zyciu nie byłam na żadnej diecie, mam za słabą silną wolę :lol: chyba wogóle jej nie mam :shock: jem wszytsko co mi tylko pod rękę nawinie :lol: buziaki

_________________
Asia
Endometrioza I stopnia, torbiel na prawym jajniku, zespół bólowy miednicy mniejszej, laparoskopia wrzesień 2008,
Obrazek

30 sierpień dwie kreseczki na teście, Perełko czekamy na Ciebie.
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kofeina - wróg, czy przyjaciel?
PostNapisane: wtorek, 21 lipca 2009, 07:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 grudnia 2008, 20:27
Posty: 2072
Lokalizacja: Poznań
Uważam, że jedna filiżanka nie zaszkodzi, ale na tym należałoby poprzestać, co nie jest łatwe, ale możliwe :D

_________________
endometrioza III/IVst, usunięty jajowód i część jajnika, nawracające torbiele, zrosty, 3 operacje, 2 nieudane programy ICSI, aktualnie odpoczywam i myślę powoli o 3 ICSI - tutaj przeczytacie moją historię...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 144 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 15  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL