Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest sobota, 21 lipca 2018, 10:18

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Prośba o poradę, pomoc...
PostNapisane: poniedziałek, 29 maja 2017, 12:23 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 29 maja 2017, 09:48
Posty: 3
Lokalizacja: Częstochowa
Witam serdecznie wszystkie kobiety które zmagają się z tą paskudą jaką jest endometrioza.
Co robi facet na forum które dotyczy damskiej choroby? Szukam pomocy dla Żony. Ale może po kolei…
Mam na imię Tomek, mam 34 lata oraz o 2 lata młodszą Żonę. Jesteśmy razem prawie 13 lat z czego prawie 2 po ślubie. O endo dowiedzieliśmy się w taki sposób w jaki zapewne spora część Was – nieudane ponad 12 miesięczne staranie się o potomstwo (teraz to już ponad 18 miesięcy :( ). Czas leciał a w ciąży dalej nie byliśmy. W końcu badania, najpierw moje które okazały się lekko mówiąc słabe. Okazało się, ze wystarczyła rezygnacja z pasji jaką jest kolarstwo, fertilman i jest ok.
Prawdziwy problem pojawił się trochę później. Najpierw Żona ze względu na złe wyniki badań została skierowana na diagnostykę do Zabrza (styczeń 2017) gdzie okazało się, że ma problem z prolaktyną oraz TSH. Więc Euthyrox i Bromergon (to coś niesamowitego w jakim stanie po tym leku jest człowiek zanim organizm się nie przyzwyczai….) na ustabilizowanie hormonów. Po chwili okazało się, że Żona ma endometriozę i dostaliśmy skierowanie na laparoskopię, mamy termin na koniec lipca 2017 – również Zabrze. I teraz w zasadzie meritum: nie umiem pomóc Żonie uporać się jakoś psychicznie z tym co nas otacza. Wsparcia z rodziny w zasadzie brak, znajomym Żona nie chce się zwierzać, na psychologa nie chce się zgodzić. Przeprowadziliśmy wiele rozmów oraz nie raz się pokłóciliśmy kiedy Żona zarzucała mi że nie wiem co ona czuje oraz, że Jej nie pomagam. Oczywiście, że nie wiem co czuje, mogę się tylko nieśmiało domyślać. Nie wiem jak bolesne ma miesiączki, widzę ile leków przeciwbólowych przyjmuje. Nie wiem jak boli ją podczas stosunków, wiem że może zaboleć dlatego zawsze pytam czy jest ok i zwracam na to wielką uwagę. Ale trzeba przyznać, że seks przestał nam obojgu sprawiać przyjemność; oczywiście nie winie za to Żony, po prostu pisze jak jest. No i operacja która jest czymś, czego Żona panicznie się boi… Wiadomo, że w necie można znaleźć wiele rzeczy przydatnych (jak tu na forum) ale także znaleźć jakieś informacje których nikt nie chciałby usłyszeć od lekarza: np. rak, albo usunięcie jajników czy całej macicy. Na nic moje zapewnienia, że najważniejsze jest Jej zdrowie a dopiero dalej dziecko. Tłumaczenia, żeby nie stresowała się na wyrost, że poradzimy sobie razem z tym problemem jak z wieloma które już za nami. Na nic mówienie, że nawet gdyby (odpukać) tak się stało że nastąpiłoby usunięcie jakiegoś narządu to i tak dla mnie Ona dalej będzie kobietą i nic ze swojej kobiecości nie straci. Nie umiem też wytłumaczyć, że na tą chwilę mamy otwartą każdą drogę do posiadania małego bobo. Możemy zajść naturalnie, może przez inseminację lub in vitro a jeśli i to zawiedzie postaramy się adoptować dziecko. Nie umiem z Żoną rozmawiać, widzę, że moje argumenty do niej nie trafiają. Tylko jestem z nią, ale to nie uśmierza Jej bólu. Źle mi z tego powodu, bardzo źle bo wziąłbym na siebie i szpital, i skalpel (chociaż w Zabrzu mają akurat nóż plazmowy) i przede wszystkim ból i stres. Żonę mam rozbitą psychicznie, biedna płacze i mówi, że jest pusta w środku, zamyka się w sobie. Wyjście na spacer gdzie trafiają się matki z małymi dziećmi jest dla niej czymś co trudno Jej znieść. Do problemów zdrowotnych dochodzi jeszcze stres w pracy i praca na zmiany więc nie jest łatwo. Przez to coraz częściej się kłócimy nawet o jakieś bzdury a wiadomo, że nie prowadzi to do niczego dobrego...
Dlatego postanowiłem zarejestrować się na forum (które znalazła Żona) i poprosić o pomoc. Może jest to jakaś kobieta z Częstochowy lub okolic która zmaga się z endometriozą? Pomyślałem, że może gdyby Żona porozmawiała z kimś (jeśli zechce) byłoby jej choć trochę łatwiej. Może wymieniłybyście się doświadczeniami, może taka rozmowa z kimś mający taki sam problem byłaby pomocna dla Was obu? Albo może ja dowiedziałbym się co być może robię źle i jakie są oczekiwania od faceta w wielu sytuacjach?
Jeśli któraś z Użytkowniczek forum byłaby zainteresowana spotkaniem przy kawie na którym można by porozmawiać proszę o kontakt na priv.
Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości, cierpliwości i nadziei w walce!!
Tomek

P.S. jeśli to złe miejsce na ten wątek proszę admina o jego przeniesienie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prośba o poradę, pomoc...
PostNapisane: poniedziałek, 29 maja 2017, 19:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20515
Wysylam ci priwa.
Pozdrawiam

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prośba o poradę, pomoc...
PostNapisane: poniedziałek, 29 maja 2017, 22:28 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 29 maja 2017, 09:48
Posty: 3
Lokalizacja: Częstochowa
endo napisał(a):
Wysylam ci priwa.
Pozdrawiam


dzięki bardzo za wiadomość i za dobre chęci :)
jeśli tylko Żona zdecyduje się na rozmowę na skype zaraz się odezwę !!
A tymczasem pozdrawiam ciepło i życzę duuużo zdrowia :))))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prośba o poradę, pomoc...
PostNapisane: wtorek, 30 maja 2017, 18:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20515
OK. :)

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prośba o poradę, pomoc...
PostNapisane: sobota, 17 czerwca 2017, 11:06 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 29 maja 2017, 09:48
Posty: 3
Lokalizacja: Częstochowa
andziad bardzo dziękuję, że się odezwałaś :) jak tylko zona zdecyduje się porozmawiać czy popisać z Tobą to zaraz się odezwę :)
serdecznie pozdrawiam i zyczę zdrowia !!! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prośba o poradę, pomoc...
PostNapisane: niedziela, 16 lipca 2017, 15:26 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Tofik
Twój post pokazuję Twoją wielką miłość. Dzięki, że jesteś. Życzę Wam powodzenia!

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL