Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest wtorek, 13 listopada 2018, 01:57

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1439 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 139, 140, 141, 142, 143, 144  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: sobota, 24 grudnia 2016, 00:27 
Offline

Dołączył(a): piątek, 13 stycznia 2012, 21:30
Posty: 3970
Ja już po poście, teraz stopniowo wprowadzam zdrowe żywienie, ale żołądek wydelikacony i na kolację nie bardzo chce coś poza sórówkami jeść. Na szczęście jutro wigilia bardzo wcześnie, więc mam nadzieję skorzystać. Szerzej rezultaty opiszę za jakiś czas, bo wciąż się dzieją różne rzeczy w moim organizmie.

Póki co życzę Wszystkim Wesołych Świąt i Szczęśliwiego Nowego Roku!

_________________
Pozdrawiam,

Sylwia

Baranek Żwawy/Kózka/Mewka :)
Obrazek

WĄTEK CIĄŻOWY
MOJA HISTORIA
dawno temu - laparotomia (ciałko żółte krwotoczne pomylone z wyrostkiem) 10.2011 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty, endo II stopnia); od 11.2011 - staramy się! 03-09.2012 - visanne (kolejna torbiel); 01.2013 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty..., endo IV stopnia..., ale jajowody obustronnie drożne!); 29.05.2013 - II kreseczki :D! 28.01.2014 - Eryk jest już z nami :D!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: sobota, 31 grudnia 2016, 17:42 
Offline

Dołączył(a): sobota, 2 czerwca 2012, 18:38
Posty: 2034
Kochana trzymam kciuki za diete cały czas. Ja wyobraż sobie zaczęłam diete odchudzającą bo przy grypie schudłam 4 kilo więc chce to utrzymać i jeszcze schudnąć dużo schudnąć. Odstawiłam między innymi słodycze, chipsy i paluszki. Zobaczymy co będzię dalej :)

SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU Sylwia

_________________
Moja Historia


Duży znak zapytania?
[url]Endometrioza I Stopnia
2013r.Hipnoza
2013r.Laparoskopia - bez zmian
2013r. Mięśniak
2012rZapalenie Mikroskopowe jelita grubego
2012r.Laparoskopia. Elektrokoagulacja endometriozy.
Usunięte ogniska endo

2011r. dyskopatia-blokada dokanałowa
2000r.dwustronna operacja kręgosłupa- skolioza
1999r. Astma Oskrzelowa
1988r.Zoperowana wada wrodzona serca[/url]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: poniedziałek, 6 lutego 2017, 23:57 
Offline

Dołączył(a): piątek, 13 stycznia 2012, 21:30
Posty: 3970
Cześć dziewczyny!
Długo nie zaglądałam, bo sporo się działo od świąt. Z postu już wysłam dawno, ale tak jak pisałam długo trwało zanim organizm przyzwyczaił się do niepostnego jedzenia. Jestem z jednej strony zadowolona z rezultatów, a z drugiej nieco zawiedziona, bo liczyłam na więcej. Tak na szybko to na pewno widzę poprawę skóry, na czym mi w sumie zależało najbardziej. Z tarczycą, początkowo się poprawiło i lekarz kazał odstwaić Euthyrox, ale ostatnie wyniki już są niestety na górnej granicy normy, czyli tu kiszka póki co. Może następny post coś zmieni. Co do endo to ja już od dawna nie mam żadnych objawów, ale też, co trochę zaczyna niepokoić nie mam @. Od ciąży miałam tylko jedną prawdziwą (tuż przed postem) i "plamienie" na poczatku postu. Od tej pory posucha i nie jest to ciąża.

Poza tym wróciliśmy do Wawy i nadal się do tego stanu rzeczy przyzwyczajamy. Nowe mieszkanie, zupełnie nowa dzielnica, smog... Brak babć, którym można podrzucać Eryka. Eryk zachwycony, że ma mnie teraz ciągle. Póki co taki etap adaptacyjny, bo dopiero tydzień mija jak się przeprowadziliśmy, a do tego ja przeziębiona, Eryk też przyjechał tu chory. Ale całkiem nam póki co dobrze, prowadzimy sobie na razie dość leniwy slow life, dajemy na luz. Chociarz w planach jest sporo bo chociażby trzeba się tu zainstalować, zbadać całą okolicę, Eryka chcę diagnozować pod względem zaburzeń SI, bo im dłużej obserwuję tym bardziej mam wrażenie, że coś jest na rzeczy. Za to coraz lepiej radzimy sobie z zastrzykami, choć nie obywa się bez pomocy w postaci "Tomka" albo "Alfabetów" na tablecie ;).

_________________
Pozdrawiam,

Sylwia

Baranek Żwawy/Kózka/Mewka :)
Obrazek

WĄTEK CIĄŻOWY
MOJA HISTORIA
dawno temu - laparotomia (ciałko żółte krwotoczne pomylone z wyrostkiem) 10.2011 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty, endo II stopnia); od 11.2011 - staramy się! 03-09.2012 - visanne (kolejna torbiel); 01.2013 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty..., endo IV stopnia..., ale jajowody obustronnie drożne!); 29.05.2013 - II kreseczki :D! 28.01.2014 - Eryk jest już z nami :D!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: wtorek, 7 lutego 2017, 10:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 16 listopada 2011, 15:30
Posty: 1283
Lokalizacja: Łódź
Sylwia, a jakie masz obserwacje pod kątem SI? Ja też się zastanawiam nad tym często, nie wiem, czy 'wystarczy' jeden objaw, czy powinno ich być więcej? Olek nie daje sobie umyć głowy i twarzy, jest to zawsze okupione paniką i krzykiem bez względu na negocjacje, delikatność, umowy typu: mówisz stop i przerywam, zakrywanie buzi ręcznikiem (przy myciu głowy), wolne polewanie z tyłu, by nie spływało na twarz. Na twarz w kąpieli nie może spłynąć nawet jedna kropelka, bo od razu jest: mama ręcznik! Naprawdę jesteśmy wyrozumiali i nie robimy na siłę, raz spróbowałam bez uprzedzenia i zaczęłam mydlić głowę, musiałam dokończyć, chyba pół bloku słyszało :(. Mycie buzi to jakaś parodia, przejeżdżam tylko mokrą ręką z płynem, robiąc to błyskawicznie i oczywiście omijając oczy. :(. Teraz mamy kroplić oczy - nawet nie chcę mówić, co się dzieje. Zdarza się, że Olek zakrywa uszy gdy włączę odkurzacz lub suszarkę- ale nie zawsze- czasem siedzi obok mnie w łazience gdy suszę włosy i bawi się. Nie wiem, jak to właściwie jest - czy wg Ciebie to, co opisałam kwalifikuje się już do diagnozowania?.. czytałam, ze pojedynczy objaw nie jest wskazaniem do diagnozy, ale wiadomo- mamuśka obserwuje.

_________________
Asia
Moja historia

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Weź udział w badaniu, to proste!! KLIK


starania od 2010
10.2011 - laparoskopia- endo II stopnia: liczne ogniska, niedrożny jajowód, zaatakowany jajnik
listopad 2011 IUI
grudzień 2011 IUI
styczeń - kwiecień 2012 - dipherelina
sierpień 2012 IUI
6.12.2012 - są dwie kreski :D
28.12.2012 - jest serduszko!
13.08.2013 - nasz Synek jest z nami!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: wtorek, 7 lutego 2017, 19:20 
Offline

Dołączył(a): sobota, 2 czerwca 2012, 18:38
Posty: 2034
Hej Sylwia :) Widze poprawę jeśli chodzi o Twoją diete, ja zaczęłam diete odchudzającą.
A może jak wróciłaś do Warszawy to może jakieś spotkanie jak już się urządzisz ???
pozdrawiam.:)

_________________
Moja Historia


Duży znak zapytania?
[url]Endometrioza I Stopnia
2013r.Hipnoza
2013r.Laparoskopia - bez zmian
2013r. Mięśniak
2012rZapalenie Mikroskopowe jelita grubego
2012r.Laparoskopia. Elektrokoagulacja endometriozy.
Usunięte ogniska endo

2011r. dyskopatia-blokada dokanałowa
2000r.dwustronna operacja kręgosłupa- skolioza
1999r. Astma Oskrzelowa
1988r.Zoperowana wada wrodzona serca[/url]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: czwartek, 23 lutego 2017, 21:34 
Offline

Dołączył(a): piątek, 13 stycznia 2012, 21:30
Posty: 3970
Kluseczko - bardzo chętnie, ale jak już cieplej będzie i się ustabilizujemy. Chętnie wybiorę się np wieczorkiem na jakiś babski film/spektakl.

Ramcafe - ja nie wiem czy wystarczy jeden objaw. Tez z początku mi się wydawało, że prawie nie mamy objawów o jakich czytałam, a od jakiegoś czasu zaczymam dostrzegac coraz więcej drobnostek. Możliwe, że przesadzam i szukam dziury w całym. U nas powiedziałabym, że jest nadwrażliwość dotykowa (objawy: też problem z myciem głowy, smarowaniem buzi, myciem zębów, zapinaniem bluz/kurtek pod szyję, uwieraniem rajstop w palce stóp) oraz słuchowa (przeszkadza blender i inne głośne dźwięki, wystarczy, że jestesmy w towarzystwie większej ilości dzieci, które robią chałas). Do tego mam wrażenie, że Eryk poszukuje silnych bodźców dotykowych (głownie chodzi o to, że często mnie szczypie, gryzie i mocno przytula/szarpie, ale sam też lubi być potarmoszony).
Koleżanka mi mówiła, że ponoć w tej chwili większość dzieci ma coś z SI, nie koniecznie każde wymaga gterapii. Z drugiej strony podobno też większość korzysta jeśli na taką terapię chodzi. A podobno tez jest na tyle przyjemna, że większość ją lubi.
Także jeszcze w Słupsku załatwiłam E "opinię o potrzebie wczesniego wspomagania rozwoju" w ramach, której może mieć 4-8 h tygodniowo różnych zajęć wspomagających. Zobaczymy na ile będzie mu się to podobało i na ile przyniesie efekty. Do tej pory w Słupsku jeździł na hipo i fizjoterapie i bardzo to lubił, choć też było dość obciążające po jakimś czasie. To też było bardziej dlatego, że była możliwość (z tytułu niepełnosprawności) niż z realnej potrzeby (poza rehabilitacją nogi po wylewie).

_________________
Pozdrawiam,

Sylwia

Baranek Żwawy/Kózka/Mewka :)
Obrazek

WĄTEK CIĄŻOWY
MOJA HISTORIA
dawno temu - laparotomia (ciałko żółte krwotoczne pomylone z wyrostkiem) 10.2011 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty, endo II stopnia); od 11.2011 - staramy się! 03-09.2012 - visanne (kolejna torbiel); 01.2013 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty..., endo IV stopnia..., ale jajowody obustronnie drożne!); 29.05.2013 - II kreseczki :D! 28.01.2014 - Eryk jest już z nami :D!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: piątek, 7 kwietnia 2017, 21:27 
Offline

Dołączył(a): piątek, 13 stycznia 2012, 21:30
Posty: 3970
Witajcie, Wpadłam trochę poodkurzać i zupdatować.

W Warszawie niesty żyje się szubciej niż w Słupsku i brak babci pod nosem nieco doskwiera. Radzimy sobie jednak, chociarz dni mijają szybko. Z Erykiem chodze 2 razy w tygodniu na terapię - fizjoterapię i terapię SI. W końcu wyszło na to, że słusznie zaobserwowałam, że coś jest na rzeczy, bo Eryk ma niskie napięcie mięśniowe (stąd ruchliwość i problemy ze skupieniem na czynnościach wymagających "bezruchu") i nadwrażliwośc dotykową zwłaszcza w obrębie twarzy i dłoni. Wciąż musimy dobadać oczy i uszy. Zapisalam tez E do przedszkola i moze zacznie juz na troche chodzic jeszcze w wakacje.

Sama tez powoli biore sie za siebie i wreszcie doczekalam sie na wizyte u gin-endokrynolog. TSH niestety podskoczylo po odstawieniu lekow, wiec znow wracam na Euthyrox poki co. Wywoluje tez miesiaczke, bo mimo, ze w USG wszystko gra, to wciaz nie miesiaczkuje. Poniekad to nie tesknie do @, ale z drugiej strony cieszylibysmy sie z drugiego dziecka, a bez owulacji troche trudno o ciaze ;)...

_________________
Pozdrawiam,

Sylwia

Baranek Żwawy/Kózka/Mewka :)
Obrazek

WĄTEK CIĄŻOWY
MOJA HISTORIA
dawno temu - laparotomia (ciałko żółte krwotoczne pomylone z wyrostkiem) 10.2011 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty, endo II stopnia); od 11.2011 - staramy się! 03-09.2012 - visanne (kolejna torbiel); 01.2013 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty..., endo IV stopnia..., ale jajowody obustronnie drożne!); 29.05.2013 - II kreseczki :D! 28.01.2014 - Eryk jest już z nami :D!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: wtorek, 11 kwietnia 2017, 18:23 
Offline

Dołączył(a): sobota, 2 czerwca 2012, 18:38
Posty: 2034
Cześć Kochana :). Ja też mam problem z miesiączką bo nie mam jej miesiąc i jeden tydzień już, dodam, że nie jest to ciąża bo nie mam partnera a dzieci bym też chciała mieć chociaż jedno. Boję się, że to może być endometrioza nie widoczna na usg, albo menopauza wieku 33 lat.
Także Ci współczuje bo wiem przez co przechodzisz....
Co do E trzymam kciuki by wszystko się ułożyło.
Jak będziesz miała czas to chętnie się spotkam i na jakiś film do kina możemy pójść jak masz ochotę...???:)
Pozdrawiam ciepło i ciepło przytulam :)

_________________
Moja Historia


Duży znak zapytania?
[url]Endometrioza I Stopnia
2013r.Hipnoza
2013r.Laparoskopia - bez zmian
2013r. Mięśniak
2012rZapalenie Mikroskopowe jelita grubego
2012r.Laparoskopia. Elektrokoagulacja endometriozy.
Usunięte ogniska endo

2011r. dyskopatia-blokada dokanałowa
2000r.dwustronna operacja kręgosłupa- skolioza
1999r. Astma Oskrzelowa
1988r.Zoperowana wada wrodzona serca[/url]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: sobota, 16 grudnia 2017, 16:59 
Offline

Dołączył(a): piątek, 13 stycznia 2012, 21:30
Posty: 3970
Cześć dziewczyny!

Postanowiłam w końcu odrobinę odkurzyć wątek. Ostatnimi czasu bardzo rzadko przeznaczam swój czas na aktywność w internecie, zwłaszcza na forach i fb. Życie mnie pochłonęło bez reszty tak jakby. Chociarz ostatnio jest mi nieco ciężko i czuję się jak wymięta szmata, to mam wiele powodów do szczęścia i radości. Bo w sumie to życie mam całkiem ułożone, zarówno pod względem związku, jak i rodzicielstwa, samorozwoju i finansów.

Ale przede wszystkim chciałam się pochwalić. Może trochę za wcześnie, ale jakoś tak poczułam, że już chcę. Otóż jeśli wszystko będzie dobrze, to latem będziemy mieli dzidźkę. Stąd teraz czuję się tak paskudnie, wszystko mi śmierdzi i na myśl o jedzeniu mam mdłości. Generalnie przyszło to trochę niespodziewanie. Ociągaliśmy się ze staraniami, bo porządkowałam swoje sprawy zdrowotne. Miałam jeszcze w planie chociarz krótki post oczyszczający i nie spodziewałam się szczególnych sukcesów w pierszym miesiącu po odłożeniu gumek ;).

_________________
Pozdrawiam,

Sylwia

Baranek Żwawy/Kózka/Mewka :)
Obrazek

WĄTEK CIĄŻOWY
MOJA HISTORIA
dawno temu - laparotomia (ciałko żółte krwotoczne pomylone z wyrostkiem) 10.2011 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty, endo II stopnia); od 11.2011 - staramy się! 03-09.2012 - visanne (kolejna torbiel); 01.2013 - laparoskopia (torbiel jajnika lewego, zrosty..., endo IV stopnia..., ale jajowody obustronnie drożne!); 29.05.2013 - II kreseczki :D! 28.01.2014 - Eryk jest już z nami :D!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Sylwuli
PostNapisane: niedziela, 17 grudnia 2017, 18:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20543
Gratuluje, ale tak po cichu... :)

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1439 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 139, 140, 141, 142, 143, 144  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 25 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL