Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest wtorek, 13 listopada 2018, 01:38

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2162 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 212, 213, 214, 215, 216, 217  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: środa, 3 sierpnia 2016, 20:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:07
Posty: 2286
Lokalizacja: Slask
Wiem Ally.... znaczy niby wiem... miotam się trochę, choć nie za dużo, bo jakoś szczególnie czasu na takie myślenie nie poświęcam 8-)
tylko czasem... gdy kogoś zobaczę... lub coś usłyszę... wtedy jakoś mnie nachodzi...
przyzwyczaiłam się do swojego życia... ostatnio moja dobra koleżanka stwierdziła, że z racji, że nie mamy dzieci, to wymyślamy sobie różne atrakcje i substytuty.... i muszę przyznać, że coś w tym jest....

_________________
Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: czwartek, 4 sierpnia 2016, 13:27 
Offline

Dołączył(a): środa, 16 czerwca 2010, 10:57
Posty: 6019
Oliwka81 napisał(a):
Wiem Ally.... znaczy niby wiem... miotam się trochę, choć nie za dużo, bo jakoś szczególnie czasu na takie myślenie nie poświęcam 8-)
tylko czasem... gdy kogoś zobaczę... lub coś usłyszę... wtedy jakoś mnie nachodzi...
przyzwyczaiłam się do swojego życia... ostatnio moja dobra koleżanka stwierdziła, że z racji, że nie mamy dzieci, to wymyślamy sobie różne atrakcje i substytuty.... i muszę przyznać, że coś w tym jest....

Też tak mam Oliwko.... Czasem łezka się w oku zakręci...
Oliwka81 napisał(a):

aktualnie u mnie @.... o ile brzuch typowo skurczowo nie dokucza, o tyle bardzo boli pociachany jajnik.... promieniuje aż na pęcherz i sięga z tyłu do kręgosłupa... :| czasem wydaje mi się, że gdybym poszła z tym do gina, który robił mi 2 laparo, to pewnie zaleciłby kolejną... ale ja już nie chcę.... nie chcę krojenia, zrostów... pewnie jeśli kiedyś będę już wyła z bólu, to się zgodzę.... ale póki co - zaciskam zęby...

Oliwko,na stół zawsze jest czas-jak mi kiedyś lekarz powiedział. Trzymaj się dziewczyno i niech @ nie będzie bolesna :-*

_________________
moja historia
2010 operacja jajowodu-torbiel 10 cm i pęcherza moczowego-wynik:torbiele endometrium.
30.01.2013-Laparoskopia-Wodniak jajowodu lewego,zrosty jelit z macicą oraz przydatkami.
08.03.2013-laparotomia-usunięcie torbieli z jajników i jelit.Endometrioza IV stopnia
19.03.2013-perforacja jelita-zapalenie otrzewnej.Laparotomia
05.07.2013-relaparotomia-dekolostomia,rekonstrukcja jelita,usunięcie przetok jelitowo-skórnych


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: czwartek, 4 sierpnia 2016, 21:26 
Offline

Dołączył(a): piątek, 27 marca 2015, 16:03
Posty: 145
Oliwka, trzymam w takim razie za słowo. ;)
Ja szukałam również i ogólnie nie znalazłam nic konkretnego. I nie wiem czy to oznacza, że ludzie nie pozwalają sobie na takie "fanaberie" czy szukają gdzie indziej pomocy, czy to co oferuje immunolog jest po prostu nieskuteczne? Drogie? Za drogie? Zbyt długotrwałe? Ja jeśli byłoby to jakieś konkretne spróbowałabym.

Oliwka, nie trać nadziei, póki nie jest beznadziejnie zawsze jest szansa i w ostateczności są alternatywy.
Sama po moim AMH trochę się podłamałam i miałam różne myśli. W tym czasie chyba Ally szykowała się do adopcji, albo ja czytałam ten wątek od końca, już nie pamiętam. Jej posty sprawiły, że machnęłam ręką bo w sumie można być mamą na wiele sposobów. W obecnej sytuacji niestety chyba i to nie jest mi dane ale..w sumie rozumiem Ciebie, ze się ucieka myślami. Niestety w dobie 500 plus ciężko nie patrzeć, kiedy przynajmniej u mnie jest wysyp ciąż.


Zdrowia życzę i mniej bólu.

_________________
Moja H[color=#4040BF]istoria

- Bolesne miesiączki i mocne bóle okołoowulacyjne - endometrioza I stopień,
- Hashimoto,
- G37 nieokreślone choroby demielinizacyjne ( kierunek sm)

"Poszłam w masce zwinięta w pelerynę ciemną
Z oczami zwężonymi
W migocące sierpy
Szczęście mnie nie poznało
I tańczyło ze mną
Nie wiedząc że to jestem
Ja której nie cierpi
Los też mnie nie poznał
I pomyślał sobie
Czemuż nie mam dogodzić
Tej obcej osobie"

M.P Jasnorzewska.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: czwartek, 4 sierpnia 2016, 22:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:07
Posty: 2286
Lokalizacja: Slask
Anette,
nie wiem czemu tak mało info o leczeniu przez immunologów... :roll: może faktycznie to droga sprawa? zrobienie wszystkich badań, na które dostałam skierowanie od immunologa to koszt ok. 1 000 zł... :| a to tylko badania.... więc ile może kosztować jakieś leczenie?.... dlatego napisałam - że jeśli to będzie drogie, to ja odpuszczam, bo niestety nieszczególnie wierzę, że w wieku 35 lat z tak zaawansowaną endometriozą można jeszcze cokolwiek zrobić...

mnie się trochę nie chce myśleć o tym wszystkim, jestem zmęczona diagnozowaniem, leczeniem, staraniami, żyły mam już całe w zrostach przez te wszystkie cholerne badania... a najbardziej dołuje brak efektu, brak poprawy.
dlatego odsuwam problem od siebie, do wizyty miesiąc, ja nic nie mogę zrobić, więc jedyne co - to łykam antyki mając nadzieję, że choć trochę przystopuje to endomendę...

_________________
Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: piątek, 5 sierpnia 2016, 12:01 
Offline

Dołączył(a): piątek, 27 marca 2015, 16:03
Posty: 145
No to mnie właśnie dziwi. Siedzę na forach poważnych chorób, o których wiadomo, że są auto. Czytam, że ludzie chwytają się wszelkich alternatyw: bioenergoterapeuci, leki, suplementy, znachorzy i inne cuda a nikt słowem o immunologu. Nic.
I nie wiem czemu? Nowe? Kojarzone z medycyną konwencjonalną wiec skreślone na staracie? Za drogie? No to raczej prawdopodobne. No ale ludzie nie taką kasę wydają aby się ratować? Może za długo trwa czekanie na efekty?
No na pewno niedługo dowiesz się jak to wygląda a czy w to pójdziesz to już twoja decyzja. Może akurat będzie to na tyle sensowne i nie takie drogie, że warto będzie spróbować.

Oliwka dobrze Cię rozumiem, też mam już dość. Niby tylko 1 ale nie było czasu się z tego cieszyć bo okazało się to wierzchołkiem góry lodowej. Po ostatnich wynikach zobojętniałam na wszystko, nie mogę sobie znaleźć miejsca, chodzę bez celu, w końcu postanowiłam rzucić wszystko w pieron i pojechać na 4 miesiące do Niemiec. Mam dość tych badań, ręce mnie bolą po wenflonach, po igłach - zrobiłam badania za 200 zł a resztę odkładam...a zostało jeszcze cała paleta przeciwciał, cały panel boreliozy i inny syfy.
Nawet mnie nie ucieszyło to, że badania pod POF nie wskazują na menopauzę jeszcze. Każą mi iść do kliniki niepłodności i starać się już bo mam szansę o endometrioza nie taka zołza na razie ale jak mogłabym..Ja nawet do ginekologa nie chce iść bo mam już dość tych lekarzy. Odkładam z dnia na dzień.

Może jednak Ci ten immunolog pomoże, może warto będzie ten ostatni raz wykosztować się i skorzystać? Mam nadzieję, że w końcu się polepszy i endometrioza choć trochę przystopuje.

Pozdrawiam. ;)

_________________
Moja H[color=#4040BF]istoria

- Bolesne miesiączki i mocne bóle okołoowulacyjne - endometrioza I stopień,
- Hashimoto,
- G37 nieokreślone choroby demielinizacyjne ( kierunek sm)

"Poszłam w masce zwinięta w pelerynę ciemną
Z oczami zwężonymi
W migocące sierpy
Szczęście mnie nie poznało
I tańczyło ze mną
Nie wiedząc że to jestem
Ja której nie cierpi
Los też mnie nie poznał
I pomyślał sobie
Czemuż nie mam dogodzić
Tej obcej osobie"

M.P Jasnorzewska.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: piątek, 5 sierpnia 2016, 20:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2012, 17:03
Posty: 1221
Anette, poczekaj, spokojnie, co będzie Ci dane to się dopiero okaże.
Rozumiem, że jest Ci ciężko czekać, na pewno tych 6 miesięcy będzie się dłużyć.
Ale jeden już chyba minął, zleci i reszta. I bardzo trzymam kciuki, żebyśmy mogły wszystkie tu świętować dobre wyniki Twoje :)

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: piątek, 5 sierpnia 2016, 22:44 
Offline

Dołączył(a): piątek, 27 marca 2015, 16:03
Posty: 145
No Ally wątpię żebym się z tego wywinęła. Niestety. A życie z taką świadomością jest trudne, tym bardziej jeśli się wie, że jak jakimś boskim cudem nic nie wyjdzie za pół roku to i tak czeka mnie kolejne czekanie i znów kontrolne mri. A o terminach nie wspomnę i tak się na grudzień nie załapie. I nawet nie wiem o co się mam modlić.
Ale nie bd Oliwce zaśmiecać wątka. ;) Mam nadzieję, ze w Niemczech zapomnę i dla odmiany nic mi sie nie przytrafi.

Tak czy inaczej: dzięki ;)

_________________
Moja H[color=#4040BF]istoria

- Bolesne miesiączki i mocne bóle okołoowulacyjne - endometrioza I stopień,
- Hashimoto,
- G37 nieokreślone choroby demielinizacyjne ( kierunek sm)

"Poszłam w masce zwinięta w pelerynę ciemną
Z oczami zwężonymi
W migocące sierpy
Szczęście mnie nie poznało
I tańczyło ze mną
Nie wiedząc że to jestem
Ja której nie cierpi
Los też mnie nie poznał
I pomyślał sobie
Czemuż nie mam dogodzić
Tej obcej osobie"

M.P Jasnorzewska.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: sobota, 3 września 2016, 22:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:07
Posty: 2286
Lokalizacja: Slask
Miałam dać znać co po kolejnej wizycie u immunologa, więc...
wyniki zleconych badań immunolog uznał jako bardzo dobre... nie miał w zasadzie żadnych zastrzeżeń.
stwierdził, że od strony immunologicznej jestem okazem zdrowia. Jedyne co, to mógłby zaproponować dalsze badania, ale przyznał, że nie bardzo widzi sens ich robienia przy takich wynikach... jedynie gdybym chciała bardziej drążyć diagnostykę..
z racji, że podczas transferu miałam podaną kroplówkę z Intralipidu - zalecałby zrobienie NK Testu (360 zł), żeby sprawdzić czy faktycznie kroplówka jest mi potrzebna i w jakiej ilości.
aaa... mogłabym się też jednorazowo doszczepić szczepionką z .... nie pamiętam - limfocytów męża? są jakieś szczepionki, w Krakowie i Łodzi, o koszt nie pytałam, bo raczej na to nie pójdę.

tak więc jestem okazem zdrowia.... z jednej strony: fajnie - jeden problem mniej, z drugiej: czemu nie do końca mnie to cieszy?
znowu jestem w punkcie wyjścia...
diagnostyka, a pewnie też leczenie u immunologa to naprawdę duże koszty... same badania kosztowały mnie coś koło 1 000 zł plus 2 wizyty po 200 zł... dlatego pod tym kątem cieszę się, że nie muszę tego kontynuować.

zalecił też, żebym zbadała się pod kątem helicobacter pylori. M ma więc możliwe, że ja również.. a to też może mieć wpływ...

_________________
Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: poniedziałek, 3 października 2016, 18:14 
Offline

Dołączył(a): sobota, 2 czerwca 2012, 18:38
Posty: 2034
Mam nadzieje ze w koncu wszystko sie ulozy i endo odpusci. ;)

_________________
Moja Historia


Duży znak zapytania?
[url]Endometrioza I Stopnia
2013r.Hipnoza
2013r.Laparoskopia - bez zmian
2013r. Mięśniak
2012rZapalenie Mikroskopowe jelita grubego
2012r.Laparoskopia. Elektrokoagulacja endometriozy.
Usunięte ogniska endo

2011r. dyskopatia-blokada dokanałowa
2000r.dwustronna operacja kręgosłupa- skolioza
1999r. Astma Oskrzelowa
1988r.Zoperowana wada wrodzona serca[/url]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: środa, 11 stycznia 2017, 17:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:07
Posty: 2286
Lokalizacja: Slask
Taka mnie dziś refleksja naszła, tylko nie wiem czy się nie zaplączę w jej opisaniu ;)
- przeważnie mamy problem z zaciążeniem,
- głównym "lekiem", który w naszym przypadku trzyma endofrancę za pysk są przeważnie antyki...
(zawsze ironicznie bawi mnie ten paradoks, że nie dość, że nie mogę mieć dzieci sama z siebie, to jeszcze antyki muszę brać :twisted: )
ale, do brzegu: gdy zdrowa kobieta zapomni łyknąć pigułkę - ryzykuje wpadką. Zatem czy ja, łykająca antyki w celach zdrowotnych, mogłabym sobie tak czasem zapomnieć i mieć nadzieję na wpadkę? :twisted:
Jak myślicie? bo nie wiem czy jednak nie większe ryzyko nawrotu endofrancy..

szczerze mówiąc najchętniej odstawiłabym antyki w cholerę, jednak myśl, że miałabym być krojona po raz 4 skutecznie sprowadza mnie na ziemię... zwłaszcza, że u mnie już i tak ciężki 4 stopień...

tak sobie teoretyzuję ;)

_________________
Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2162 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 212, 213, 214, 215, 216, 217  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL