Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest środa, 20 lutego 2019, 13:21

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2234 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 224  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 16:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:07
Posty: 2340
Lokalizacja: Slask
Witam,
dołączam do grona Endokobietek ;)
Moja historia zapewne zaczęła się dawno temu... mniej więcej wtedy, gdy zaczęłam odwiedzać ginów z powodu bardzo bolesnych miesiączek, które skutecznie wyłączały mnie na 2-3 dni z życia...
Niestety wtedy słyszałam, że:
- taka moja uroda...
- "po pierwszym dziecku przejdzie"...
- najlepiej brać leki przeciwbólowe...potem antykoncepcyjne...
I tak sobie przetrwałam kilkanaście lat. Wyszłam za mąż. W lipcu 2011r. poszłam do gina na tzw. "przegląd podwozia" - zamierzaliśmy starać się o dzidzię... Wtedy też usłyszałam, że mam na jajnikach 3 torbiele. Gin przepisywał kolejne antyki, w międzyczasie zaliczyłam zapalenie otrzewnej, które miało być spowodowane pęknięciem jednej z torbieli... Hmmm...tylko dlaczego jak były 3 tak były nadal?
Do grudnia 2011r. została jedna torbiel, odporna na antyki, antybiotyki, hormony... Gin obiecywał laparoskopię, ciągle też przepisywał antybiotyki, bo przy każdej kolejnej miesiączce coraz bardziej umierałam z bólu - zapalenie jajnika?... Ja tymczasem zaczytywałam się w internecie...poczytałam o endometriozie...objawy pasowały... Moja delikatna sugestia została całkowicie olana przez gina, który na moje pytanie odpowiedział: "Na moje oko to nie jest endometrioza"...
Nadszedł marzec 2012r.... zatrucie Dalacinem.... koszmar trwający jakieś 2 tyg w domu, zakończony zabraniem przez karetkę do szpitala, wstrząsem septycznym, skrajnym odwodnieniem, anemią... diagnoza: rzekomobłoniaste zapalenie jelit spowodowane zatruciem antybiotykiem... 2 tyg w szpitalu, kolejne 2 tyg L4...
Zmieniłam ginekologa.
Nowy gin na pierwszej wizycie stwierdził, że wszystko wskazuje na torbiel endometrialną na jednym jajniku, na duże ognisko endometriozy na drugim jajniku... Przepisał Visanne, który biorę od kwietnia do chwili obecnej. Czuję się super. Nie boli.
28 listopada mam operację... za późno na laparo...
Bardzo się boję, ale wiem, że to jedyny sposób, by na 100% stwierdzić endometriozę i by usunąć ją tam, gdzie się rozpleniła...
Mam 31 lat, chciałabym zostać mamą... Wierzę, że będzie mi to dane...

pozdrawiam serdecznie

_________________
Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 17:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 2 grudnia 2011, 19:35
Posty: 1416
Dlaczego za późno na laparo??

_________________
MOJA HISTORIA



marzec 2006-laparotomia cysta 10x12cm,usuniecię 3/4 l.jajnika
październik 2011-cysta jajnika pr.7x6cm.
27.06.2012-laparoskopia, usunięcie cysty i 1/4 janika pr, endo. III stopnia
23.08.2012-słabe nasienie
13.09.2012-pęcherzyk pęka
12.2012-początek Visanne
21.03.2013-mąż zaczyna naworzenie :)
2.05-koniec Visanne :)
...WIERZĘ...



Tak więc niech trwają- WIARA, NADZIEJA I MIŁOŚĆ...
Te trzy... Z nich zaś największa jest MIŁOŚĆ...


gg7269723


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 18:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:07
Posty: 2340
Lokalizacja: Slask
Tak wywnioskowałam po wizycie u gina. Od dawna męczę się z bolesnymi miesiączkami, z tą jedną paskudną i odporną na wszystko torbielą użeram się przeszło rok - zaznaczam, że nie wiem od kiedy ją mam, bo wcześniej nie chodziłam zbyt regularnie do gina :oops: Gdy pytałam dlaczego nie skieruje mnie na laparo - powiedział, że przy operacji klasycznej lepiej się wszystko wyczyści. Każde badanie u niego trwa bardzo długo; gdy uważnie przyglądał się mojemu niby czystemu jajnikowi - powiedział, że tam mam duże ognisko endo z 16-toma... ? może z 16 małymi ogniskami? - nie wiem, ale tak mnie to zmroziło, że z wrażenia nie dopytałam...
Termin za 2 tyg, nie ma więc się nad czym zastanawiać...
Kilka dni przed operacją mam wizytę u gina, muszę dopytać jak będzie wyglądało cięcie; wiem, że może się okazać, że będę miała nawet 2 miesiące L4...
Mam nadzieję, że nie będzie komplikacji.

_________________
Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 18:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 2 grudnia 2011, 19:35
Posty: 1416
jakiej wielkości jest Twój torbiel??Ja miałam termin laparotomii-operacji ustalony na 7 lipca i w ostatniej chwili zmieniłam lekarza, który zrobił mi laparoskopię. A ten pierwszy uważał, że się nie dało... I też tą cyste miałam 1,5 roku. Miała wymiar 7x6 cm

_________________
MOJA HISTORIA



marzec 2006-laparotomia cysta 10x12cm,usuniecię 3/4 l.jajnika
październik 2011-cysta jajnika pr.7x6cm.
27.06.2012-laparoskopia, usunięcie cysty i 1/4 janika pr, endo. III stopnia
23.08.2012-słabe nasienie
13.09.2012-pęcherzyk pęka
12.2012-początek Visanne
21.03.2013-mąż zaczyna naworzenie :)
2.05-koniec Visanne :)
...WIERZĘ...



Tak więc niech trwają- WIARA, NADZIEJA I MIŁOŚĆ...
Te trzy... Z nich zaś największa jest MIŁOŚĆ...


gg7269723


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 19:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 7 lipca 2011, 14:28
Posty: 2496
Oliwko bardzo mi przykro że i ciebie dotknęła ta wstrętna choroba. Mam nadzieję że trafiłaś na dobrego lekarza który spróbuje opanować endo francę. Trzymam kciuki za powodzenie operacji i żeby wszystko w środku było ok :)

_________________
Lipiec 2010 - laparoskopia - endo I st - zoladex 6 miesięcy
Lipiec 2011 - laparoskopia - endo IV st - klinika Katowice - 2 x IUI :(
18.09.2012 - IMSI - transfer - :(
30.11.2012 - CRIOTRANSFER - :(
25.01.2013 - Visanne na 3 miesiące
20.03.2013 - torbiel jajnika prawego, liczne ogniska endo lewego - polip na macicy ? To jakiś żart ! Visanne do października :(
22.11.2013 - cysta na jajniku 32 mm, polip na macicy - PORAŻKA :(

Obrazek

MOJA HISTORIA

ŻYJĘ NADZIEJĄ - ONA UMIERA OSTATNIA


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 19:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 14 października 2012, 20:19
Posty: 607
witaj :) przykro mi, że Ciebie też dopadła ta choroba, a jeszcze bardziej, że musisz mieć operację... sama miałam 3 tyg temu i z całego serca będę trzymać za Ciebie kciuki!
ehh Ciebie też lekarze zbywali... moja była gin przez 4 lata nic nie widziała, cysta sobie urosła (13cm na 7,5cm)..

nie bój się opercji :) z kazdym dniem będziesz czuła sie coraz lepiej! a 2 doby po operacji już będziesz chodzić i powoli przyswajać pokarm!

powodzenia:*

_________________
MOJA HISTORIA

24.09.2012 - cysta na lewym jajniku (13x7,5)
24.10.2012 - laparotomia, ogniska endo na jelicie i w otrzewnej
15.04.2013 - jest OK!
23.02.2015 - torbiel na lewym jajniku (5,5cm) przyrośnięta do przedniej tylnej macicy; podejrzenie PCOS
8.04.20015 - laparoskopia, usunięcie cysty i ognisk endo z lewego jajnika
27.04.2015 - jest ok i czysto! 2:0! wygrywam z endo ;)

24.05.2016 - witamy endo trzeci razy. torbiel 2cm na prawym jajniki, zaczynamy walkę bronią Visanne


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 20:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2012, 17:03
Posty: 1221
Jestem po takiej laparotomii. Przerażona byłam, aż zjechałam pielęgniarkom dzień przed ;)
zupełnie niepotrzebnie :) Wzięłam znieczulenie podpajęczynówkowe, nie miałam czucia od pasa w dół, a dodatkowo drzemałam i tylko czasem się budziłam. Po operacji brzuch mnie nie bolał. Bolały mnie nie wiedzieć czemu plecy ;)
następnego dnia po obchodzie dostałam sucharki, po których wstałam, zdjęto mi cewnik, poszłam do toalety i zaczęłam wycieczki po korytarzu. Po pracy przyjechał mąż i poszliśmy pod prysznic - potem byłam jak nowo narodzona! :) Plecy nie bolały jak chodziłam, więc robiłam kilometry na korytarzu. Potem z dnia na dzień lepiej :)
Cięcie pewnie będziesz miała dolne- jak do cesarki niziutko. Miałam 30 dni L4 i wystarczyło, mimo problemów z raną - zrobił mi się krwiak.
Uszy do góry :)

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 21:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:07
Posty: 2340
Lokalizacja: Slask
Basiu,
moja torbiel ma wymiar jakieś 40x50 mm. Był czas, że miała średnicę 60mm, ale Visanne na nią podziałało, więc troszeczkę zmalała.

Mam całkowite zaufanie do mojego gina. U poprzedniego leczyłam się kilka miesięcy i mimo, że leczenie nie przynosiło żadnego efektu - ba, mój stan pogarszał się z miesiąca na miesiąc - nie podjął decyzji o laparo, ani też nie wziął pod uwagę moich sugestii na temat endometriozy.
Gin, do którego aktualnie chodzę stwierdził duże prawdopodobieństwo endo już na pierwszej wizycie, przepisał Visanne, które sprawiło, że moje niekończące się bóle zniknęły... Wreszcie mogę normalnie żyć, normalnie pracować.
Jeden lek... jeden lek, a wróciła normalność.
Poprzedni gin przepisywał mi tony leków, mnóstwo hormonów i antybiotyków. W lutym przez takie eksperymenty miałam trzy razy okres :? Ostatecznie przepisał mi lek na zatrzymanie krwawienia, bo wyniki krwi były coraz gorsze. Przegięciem było zapalenie jelit, które mogło się skończyć bardzo źle - tylko to, że trafiłam na wykwalifikowany zespół lekarzy uratowało mi życie... Ogólne wycieńczenie organizmu + kilka zapaści, to nie są skutki prawidłowego leczenia...
Niestety mój "stary" gin do końca nie czuł się winny tego co się stało...

Operację przeprowadzi mój aktualny gin - to info sprawiło, że na wizycie miałam chęć rzucić mu się na szyję ze szczęścia :D
Przyznaję, że gdy pierwszy raz usłyszałam o prawdopodobieństwie endometriozy - ogarnęła mnie rozpacz... i żal do całego świata...
Tak naprawdę operacja ma ją potwierdzić, ale ja WIEM, że ją mam. Wszystkie książkowe objawy...
Przekopując internet przeraziło mnie jak wiele kobiet, często młodych ma endo... torbiele...
Już nie czuję się taka....inna.

P.S. Oprócz oczywiście narkozy i wkręcania sobie, że znajdą tam coś gorszego niż endo :> - bardzo się boje lewatywy :P

_________________
Moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 21:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2012, 17:03
Posty: 1221
co wy dziewczyny z ta lewatywą?:D
skoro chcemy być w ciąży, to nas nie ominie;)
więc mamy wprawkę ;)
lewatywa nie jest przyjemna, ale żeby się bać?:)

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Oliwki81
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2012, 21:21 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 5 lutego 2012, 11:08
Posty: 580
Witaj Oliwko
Jak niejedna z nas trafiłaś na złego gina. Dobrze, ze ten u którego leczysz się obecnie budzi Twoje zaufanie.
Trzymam kciuki za leczenie i zabieg. Wszystko będzie ok- głowa do góry :*

ps. Lewatywy też nie wspominam najlepiej, ale wiele można znieść, kiedy się marzy o dziecku.

_________________
MOJA HISTORIA

2008 laparoskopia diagnostyczna, niedrożne jajowody, endometriozaIII,
2011 ICSI ;(
I-XI 2012 Visanne

Nie jestem doskonała, ale doskonale sobie z tym radzę :P


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2234 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 224  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL