Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest piątek, 22 czerwca 2018, 00:32

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 402 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 41  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: nierówna walka
PostNapisane: niedziela, 22 stycznia 2017, 20:31 
Offline

Dołączył(a): piątek, 11 kwietnia 2014, 22:04
Posty: 563
Witajcie Kobietki!
Czytam Wasze historie i widzę jak wiele z Was przeszło naprawdę trudną drogę, pełną wzlotów i upadków. Podziwiam za optymizm i pogodę ducha.
Moja historia jest długa i bardzo podobna do Waszych w kwestii naszej "urody", tudzież patrzących nieufnie lekarzy...ot histeryczka, przecież to TYLKO okres!!!
Pamiętam komentarz "koleżanki" z pracy, po tym jak zemdlałam i wymiotowałam z bólu, bo dostałam okres, leżąc na podłodze obok swojego biurka: "powinnaś to leczyć"!!!
Zabawne!!! Przecież regularnie chodziłam po lekarzach, szukałam diagnozy.
W końcu trafiłam prywatnie do lekarki, która zdziwiona spektakularnymi objawami, stwierdziła że to może być endometrioza. Leczyła mnie antykami, torbiele znikały i pojawiały się. Potem byli kolejni lekarze i znów antyki. Musieliśmy je zmieniać, bo zbyt mocno męczyły mnie bóle głowy.
@ niby bardziej znośne ale z czasem coraz gorzej.
Na kontrolnym badaniu piersi dostałam namiar na lekarza, który "ma cierpliwość" do leczenia endometriozy...
W sumie to był przełom w leczeniu. Dostałam receptę na Visanne i pełna obaw rozpoczęłam terapię. Trwała 3 miesiące (skutki uboczne jak w ulotce) ale potem @ jakich nie pamiętam. Jeden Ibuprom w pierwszy dzień i zapominałam o bólu. Coś pięknego!
W sumie zapomniałam o chorobie i myślałam że tak już pozostanie. Niestety zderzenie z rzeczywistością było przykre...tym razem los był dla mnie bardziej "łaskawy" bo mdlałam i wymiotowałam w swojej łazience. No ale potem trzeba było jechać do pracy...nie pomyślałam żeby wziąć dzień urlopu...zresztą to by musiał być tydzień...
I znów Visanne 4 miesiące. Tym razem rozstrój żołądka po odstawieniu. Niestety @ bolesna, kolejna również (wcześniejsze branie Nurofenu forte trochę złagodziło wyrok).
Aktualnie biorę antyki jednoskładnikowe żeby zatrzymać@ i jutro jadę do Zabrza na wizytę w centrum leczenia endometriozy.
W między czasie miałam USG brzucha i lekarz znalazł 3 guzy w miednicy mniejszej.
Podłamało mnie to, bo to znaczy że tym razem Visanne nie dało rady...
Staram się żyć normalnie ale czuję się zmęczona tą nierówną walką bez żadnych zasad...
Najbardziej mnie dziwi to, że jestem cały czas leczona objawowo...nie mam diagnozy, chociaż objawy mam od przeszło 15 lat...aż strach pomyśleć co się dzieje w jelitach, jajnikach, macicy i całej reszcie. Mój "cierpliwy" lekarz w chwili zwątpienia zalecił usunięcie wszystkiego, macicy z przydatkami...niedługo będę miała 40 lat i co potem?
Zresztą ON nazywa moją chorobę Adenomiozą...
Mam teraz czas zwątpienia, strachu i bezsilności. Dlatego jadę na konsultację...ale co usłyszę? Nie wiem...

_________________
Wiadomość

moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nierówna walka
PostNapisane: niedziela, 22 stycznia 2017, 20:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20499
Aaania witaj na forum! :D Rozgosc sie, wpieraj i czerp wsparcie!
Przeczytalam twoja historie i faktycznie sporo pokrywa sie z moja. W pelni rozumiem twoje odczucia.
Kciuki za wizyte i koniecznie daj znac!

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nierówna walka
PostNapisane: niedziela, 22 stycznia 2017, 20:39 
Offline

Dołączył(a): piątek, 11 kwietnia 2014, 22:04
Posty: 563
Obiecuję że się odezwę :o)

_________________
Wiadomość

moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nierówna walka
PostNapisane: niedziela, 22 stycznia 2017, 20:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20499
Ok, trzymam za slowo. :)

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nierówna walka
PostNapisane: poniedziałek, 23 stycznia 2017, 08:53 
Offline

Dołączył(a): środa, 6 kwietnia 2016, 21:11
Posty: 560
Ania, koniecznie daj znać jak było w Zabrzu. Jakbym musiała kiedyś zmienić lekarza to tam też mam blisko :)
Wszystkie nasze historie są tak bardzo do siebie podobne :(
Trzymaj się! I odzywaj się jak najczęściej!

_________________
Endometrioza głęboko naciekająca przestrzeni odbytniczo-pochwowej (IV st.)

2018.04 Próba ogarnięcia insulinooporności
2018.03 Starania
2017.03-2018.02 Jeanine
2016.12 Choroba Hashimoto
2016.11-2017.02 Starania
2016.04-09 Zoladex
2016.03 Laparoskopia
2014.12-2016.03 Visanne

Moja Historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nierówna walka
PostNapisane: poniedziałek, 23 stycznia 2017, 14:46 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 30 marca 2014, 10:53
Posty: 509
Może warto by było zrobić laparoskopię i zobaczyć co tam się dzieje? Podpytaj lekarza co on na to.

_________________
Moja historia
2001 laparotomia -potworniak jajnika prawego, ognisko endo w lewym jajniku
2013 napadowy częstoskurcz nadkomorowy, tachykardia
03.2014 laparoskopia -potworniak jajnika lewego, ogniska endo w zatoce Douglasa, endo II st.
05.2014 - 04.2015 Visanne
09.2016 HSG (udrożnienie prawego jajowodu), bardzo niska rezerwa jajnikowa (AMH 0,5)
10.2016 pozytywny test:)
12.2016 nie udało się... 10 tc [*]
03.2017 niedoczynność tarczycy, Euthyrox
od 07.2017 zaburzenia owulacji
10.2017 guzek w lewej piersi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nierówna walka
PostNapisane: poniedziałek, 23 stycznia 2017, 17:50 
Offline

Dołączył(a): piątek, 11 kwietnia 2014, 22:04
Posty: 563
Miałam dzisiaj być w Zabrzu w Centrum Leczenia Endometriozy ale...pociągi miały opóźnienie 95 min.z powodu śmiertelnego wypadku na torach i niestety nie dotarłam.
Mam już nowy termin 13.02
Przy okazji spytam o laparoskopię- dzięki za podpowiedź Loca!

_________________
Wiadomość

moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nierówna walka
PostNapisane: wtorek, 24 stycznia 2017, 07:57 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 30 marca 2014, 10:53
Posty: 509
Jak pech to pech... :/ Dobrze, że kolejny termin nie jest odległy.
Zapytaj. Jak byłam w szpitalu to niektóre dziewczyny miały laparoskopię tzw "zwiadowczą", aby potwierdzić/wykluczyć diagnozę. Nie jest to bardzo inwazyjny zabieg. 2-3 dni w szpitalu, da się przeżyć. Z resztą my tyle znosimy bezsensownego bólu, że czasem mam wrażenie, że już niewiele mnie złamie jeśli chodzi o ból fizyczny... Przynajmniej dowiesz się co się dzieje i zaczniesz leczenie - nie w ciemno. Trzymaj się!

_________________
Moja historia
2001 laparotomia -potworniak jajnika prawego, ognisko endo w lewym jajniku
2013 napadowy częstoskurcz nadkomorowy, tachykardia
03.2014 laparoskopia -potworniak jajnika lewego, ogniska endo w zatoce Douglasa, endo II st.
05.2014 - 04.2015 Visanne
09.2016 HSG (udrożnienie prawego jajowodu), bardzo niska rezerwa jajnikowa (AMH 0,5)
10.2016 pozytywny test:)
12.2016 nie udało się... 10 tc [*]
03.2017 niedoczynność tarczycy, Euthyrox
od 07.2017 zaburzenia owulacji
10.2017 guzek w lewej piersi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nierówna walka
PostNapisane: środa, 25 stycznia 2017, 14:32 
Offline

Dołączył(a): piątek, 11 kwietnia 2014, 22:04
Posty: 563
To prawda, jestem już zmęczona tym że ciągle mnie coś boli. Dlatego chciałabym wiedzieć co się dzieje. Lekarz, który robił mi USG jamy brzusznej zalecił Tomografię Komputerową miednicy. Miałyście takie badania, ma to sens? Czy lepiej zrobić laparoskopie zwiadowczą?

_________________
Wiadomość

moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nierówna walka
PostNapisane: środa, 25 stycznia 2017, 20:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20499
Zdecydowanie laparoskopia zwiadowcza chociaz trzeba sie liczyc, ze jest to jednak zabieg chirurgiczny i ewentualne zrosty sa nieuniknione, niestety.
Jest to jednak konkretniejsze "diagnozowanie" z mozliwoscia pobrania materialu do histopatu.

Najlepiej przedyskutowac temat z lekarzem.

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 402 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 41  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL