Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest środa, 19 września 2018, 04:49

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia Kariny
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 13:35 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 12 marca 2009, 13:40
Posty: 14
Witajcie dziewczyny :) ! Moja historia w telegraficznym skrócie:

Przez ostatnie 6 lat chodziłam systematycznie do ginekologa na badania. Zawsze wszystko było w najlepszym w porządku. Dzisiaj zastanawiam się, na jakiej podstawie były stawiane te diagnozy....hm? Czy da się jednoznacznie zdiagnozować pacjentkę jedynie na podstawie badania wewnętrznego? Łącznie zaliczyłam 4 prywatne gabinety. W między czasie miałam zrobioną tylko raz cytologię i wymaz, żadnego badania piersi, czy usg?
Przekonano mnie, że taka to natura kobiety, że coś tam boli a zwłaszcza podczas okresu. Jak to mówiła moja dr “my kobiety tak mamy”.Skoro okres to nie choroba, więc, czy za normę mogłam przyjąć fakt, że na tydzień przed okresem bolało mnie podbrzusze, występowały poty nocne, bóle w kościach, pojawiały się kłopoty z koncentracją i mdłości. Przez pierwsze dwa dni cyklu, żeby jakoś funkcjonować łykałam po 6-8 pyralginów dziennie (tylko ten lek pomaga mi na bóle) i robiłam nasiadówki w gorącej wodzie, przykładałam termofor. Niekiedy nie mogłam się wyprostować i chodziłam zgięta w pół – jakby granat mi wybuchł w brzuchu. Jednym słowem byłam jak wrak. Dolegliwości strasznie utrudniały mi życie osobiste i zawodowe. Zawsze nerwowe obliczenia, żeby tylko okres wypadł w weekend. „Wychodzona diagnoza” – dla świętego spokoju – zespół PMS! Mało profesjonalne podejście do pacjenta. Może to rutyna? Sama nie wiem jak dzisiaj się do tego ustosunkować.

Apogeum nastąpiło w czerwcu 2007 r. Trafiłam do prywatnego gabinetu ginekologicznego p. ordynatora ze stanem podgorączkowym utrzymującym się przez 6 tyg., kłującym bólem w lewym boku utrudniającym chodzenie. Kolejny raz zostałam potraktowana jak klasyczna hipochondryczka. Zwykle ręczne badanie nic nie wykazało. W tym czasie zażywałam już ketonal forte, przepisany przez lekarza rodzinnego. Na moją wyraźną prośbę – po wcześniejszym stwierdzeniu: „skoro pani chce, ale i tak nic to nie wykaże”– zostało wykonane usg ? Gdybym nie była maxymalnie zdesperowana, to pewnie odeszłabym potulnie z kwitkiem. Czy stan, w jakim się zgłosiłam do ginekologa nie kwalifikował mnie do wykonania usg?
Czy usg w gabinetach ginekologicznych przeznaczone jest jedynie dla ciężarnych :?:
Po 10 minutach stałam w drzwiach ze skierowaniem do szpitala na laparotomię. Miałam na jajniku torbiel dwukomorową rozmiarów 9cm na 8cm ... nigdy nie zgłosiłam się na oddział . L a p a r o s k o p i ę wykonałam w wojewódzkiej klinice. Najśmieszniejszy w tej całej historii jest fakt, że po zabiegu usłyszałam od lekarza, że zaniedbałam sprawę :shock: , jak to ujął o dwa lata za późno zgłosiłam się na leczenie. O ironio! Mam ochotę krzyczeć :!: :!: :!:

Z karty leczenia szpitalnego wynika, że wykonano wyłuszczenia torbieli endometrialnej jajnika lewego, wyłuszczenia mięśniaka macicy, przecięcia zrostów oraz stwierdzono: ogniska endometriozy na otrzewnej miednicy mniejszej oraz zrosty jelit z otrzewną ścienną w prawym dole biodrowym.
Leczenie zoladexem przez pierwsze miesiące znosiłam znośnie. Dopiero po trzecim zastrzyku pojawiły się wszelkie objawy menopauzy do najbardziej uciążliwych należały: uderzenia gorąca, nadmierna potliwość, migrenowe bóle głowy, potworne zmęczenie i zerowa ochota na sex ;-)W trakcie przyjmowania zoladexu waga utrzymywała się na stałym poziomie, ale po odstawieniu poszła 12 kg na +. Do dnia dzisiejszego nie mogę schudnąć.

Od trzech cykli zaczynam znowu myśleć o endo. Zwłaszcza, że zaczęły się u mnie nocne poty, coś mnie ciągnie, szczypie w podbrzuszu. Gdzieś w podświadomości oszukuje się, że to nie nawrót endo.
Od momentu odstawienia analogów, starałam się naturalnie zajść w ciąże, ale nic z tego nie wychodzi. W przyszłym tygodniu idę na kontrolne badanie usg. Jeśli będzie ok to zaczyna badania ukierunkowane na bobo. Mam w planach hsg.

Do wszystkich “życzliwych osób” - sugerowanie trzydziestoletniej bezdzietnej kobiecie, że dobrze byłoby pomyśleć w końcu o dziecku, jest wielkim NIETAKTEM, bo posiadanie dziecka w wielu przypadkach to nie kwestia wyboru :!: :!: :!:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Kariny
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 17:41 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Karino to okropne ze wiele kobiet musi biegac po ginekologach :(. I nikt nie zwraca uwagi na ich stan. :( Tez uwazam ze USG jest robione zbyt rzadko. Pamietajmy tez ze nie kazdy widzi zmiany endometrialne - jesli nie sa na jajnikach. :(
Az mam ochote opisac swoja historię. eh
Jesli planujesz dzieciatko to sluze pomoca. :) Troche doswiadczenia mam. Czy przyszły tata zbadany jest? :) HSG ma duzy sens.
pozdrawiam!

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Kariny
PostNapisane: czwartek, 26 marca 2009, 09:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 stycznia 2009, 11:55
Posty: 344
Karinko nóż się w kieszeni otwiera jak się czyta o takich pseudolekarzach :evil: Mi też po laparotomii lekarze sugerowali, że zaniedbałam sprawę, bo dopuściłam do tego że torbiel czekoladowa mi pękła. Jak ja nawet nie wiedziałam o jej istnieniu, 2 miesiące wcześniej miałam usg i wszystko w porządeczku!
Jak sługo brałaś Zoladex? I po jakim czasie dostałaś miesiączkę?
A jeśli chodzi o takich "życzliwych" znajomych to przerabiam to przy każdym spotkaniu ;] Zawsze życzenia, żeby się w końcu udało, albo teksty typu "zróbcie se też takie, wiecie jaki fajny?", pokazując na swoje dziecko, ale ja już się uodporniłam, nie ma sensu się denerwować, na nas też przyjdzie czas :)

Basiu ja ciągle czekam na Twoją historię ze szczęśliwym zakończeniem- słodziutkie bliźniaki! :) :) :)
Pozdrawiam!

_________________
lipiec 2008- pęknięta torbiel czekoladowa- laparotomia- endometrioza I/II stopień
styczeń- marzec 2009- Diphereline 3.75
25 styczeń 2010- córcia Pola

moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Kariny
PostNapisane: czwartek, 26 marca 2009, 10:23 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Kwiatku oj musze ja opisac. Tylko ze jest bardzo gorzka - chodzi o to, ze wiele lat sie diagnozowalam. :( Ale opisze - obiecuje :)

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Kariny
PostNapisane: piątek, 27 marca 2009, 09:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 stycznia 2009, 11:55
Posty: 344
Basiu domyślam się, że będzie gorzka, ale jako że jesteś tu naszą skarbnicą wiedzy, to na pewno będzie bardzo pomocna dla zagubionych endokobitek :) no i oczywiście ma cudny finał :)
Pozdrawiam!

_________________
lipiec 2008- pęknięta torbiel czekoladowa- laparotomia- endometrioza I/II stopień
styczeń- marzec 2009- Diphereline 3.75
25 styczeń 2010- córcia Pola

moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Kariny
PostNapisane: piątek, 27 marca 2009, 14:07 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 12 marca 2009, 13:40
Posty: 14
Hi Dziewczyny! Już piąteczek :P :!:

Basiu - Mam pytanie, co do HSG? Wiem, że w badaniu tym ocenia się drożność jajowodów oraz wielkość i kształt macicy. W sierpniu 2008 r. miałam robioną histeroskopie w związku z polipem szyjki macicy. W wypisie stwierdzono: macica prawidłowej wielkości i kształtu, ujścia maciczne bez zmian. Co to znaczy ujścia maciczne?, Czy to może oznaczać, że jajowody są drożne? Chyba za dużo sobie obiecuje. Może znasz się na tych medycznych określeniach. Wiem, że nawet, jeśli HSG dobrze wypadnie, to przez endo zaburzona jest cała biochemia organizmu i to może wpływ na zajście w ciąże i jej utrzymanie.

Po laparoskopii pytałam lekarza o drożność, ale odpowiedział, że ze względu na stan jaki zastali zrezygnowali z wpuszczania kontrastu, żeby nie wprowadzić komórek endometriozy do jajowodów.

Jeśli chodzi o dzidziusia to powinnam najpierw zacząć od znalezienia odpowiedniego lekarza prowadzącego. Wszystkie zabiegi zarówno laparoskopie i histeroskopie robiłam w jednej klinice wojewódzkiej, później po odebraniu wyniku histopatologicznego wizyta kontrolna u lekarza wykonującego zabieg i to wszystko. Usg kontrolne wykonuje prywatnie w swoim mieście.

Kwiatku – Po tych wszystkich przygodach zraziłam się do lekarzy. Jakoś nie mam przekonania, gdy słyszę, że wszystko jest w porządku. Po ostatnim badaniu usg w październiku 2008 r. byłam wręcz zaniepokojona, czy aby rzeczywiście wszystko Ok. Zamiast się cieszyć zaczęłam się martwić.
Czy lekarze sugerowali Ci możliwe powikłania, w związku z rozlaniem treści torbieli do otrzewnej?
Martwi mnie ta sprawa, bo podczas mojego zabiegu torbiel pękła i skończyło się płukaniem kiszek. Nie znam się na mechanizmie roznoszenia komórek endometriozy na inne narządy? Czy to może spowodować powstanie ognisk endometriozy w nowych miejscach?

Co do Zoladexu – miało być 6 dawek, ale skończyło się na podaniu 4. Od trzeciej dawki efekty uboczne były tak uciążliwe, że zrezygnowano z kolejnych zastrzyków. W zastraszającym tempie zaczęłam tracić włosy i pojawił się meszek na bokach twarzy. W momencie, gdy meszek ten przybrał kolor czarny powiedziałam dosyć ... to był sygnał alarmowy. W ciągu 2 tygodni straciłam 1/4 włosów. Wychodziły garściami. Z włosów do pasa zostało nastroszone siano z plackami prześwitującej skóry. Dramat!
Badania tarczycowe i hormonalne nic nie wykazały. Jedynie poziom testosteronu wyszedł poniżej normy.

Kwiatku jak to ładnie napisałaś „ na nas też przyjdzie czas”. Nie tracę nadziei. Najważniejsze, żeby uniknąć nawrotu torbieli.
Staram się, żeby w chorobę było wtajemniczonych jak najmniej osób. Może stąd te ciągłe sugestie o macierzyństwie.

Dziewczyny jak często robicie usg kontrolne?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Kariny
PostNapisane: piątek, 27 marca 2009, 14:17 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Lea nie spotkalam sie z sytuacje, żeby podczas histeroskopii diagnozowano droznosc. Ale te ujscia to dobrze ze sa ok :).
Wg mnie powinnas zrobic drozność HSG - na wyciszeniu pewnie lepiej. :)
I zrobila monitoring cyklu. Wazne aby sprawdzic czy pecherzyki pekaja.
Tak jesli torbiel endometrialna peknie grozi to rozsianiem endometriozy :(
Czy masz jakies inne choroby?
Czy mezyk przebadany?

Rzeczywiscie mialas straszne objawy po Zoladeksie :shock: . Tez dobrze byloby zebys sie przebadała - wydaje mi sie to niepokojące. Tez te nocne poty mnie zastanawiaja.

Ja wiem z doswiadczenia, ze jak ludzie wiedza, ze para sie stara i ma problemy - to na ogol nie mecza pytaniami :). A wrecz wspieraja :).

Trzymam kciuki za naturalsa.

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Kariny
PostNapisane: piątek, 27 marca 2009, 16:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 grudnia 2008, 07:04
Posty: 1067
Lea - straszne to, co przechodzilas. Partactwo lekarzy czasem osiaga szczyt, i w dodatku ich nietakt i wmawianie nam, ze to my zaniedbalysmy sprawe :twisted: . A to my im tak ufamy w koncu, aby na koniec uslyszec, ze hipochondryczki jestesmy...
Ja po operacji robilam USG co m-c, aby miec pewnosc, ze nic tam nie rosnie ...i niestety roslo.

_________________

endo IV stopien,analogi, 3 operacje, wodniaki - usuniete jajowody
4 ICSI - 2 aniolki
5 ICSI - i jest serduszko!



Filipek przyszedl na swiat 26 grudnia 2010!

[Moje DNA bierze udział w bad. genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Kliknij to, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Kariny
PostNapisane: niedziela, 29 marca 2009, 09:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 stycznia 2009, 11:55
Posty: 344
Karinko ja oczywiście byłam tym rozlaniem torbieli zaniepokojona bardzo, ale lekarze do którego chodziłam zaraz po operacji tylko się zaśmiał i powiedział, że nie się nie stało ;] Zapytam teraz nowego lekarza, bo znowu dałaś mi do myślenia. Ale tak szczerze mówiąc, jestem załamana jak pomyśle o lekarzach, czuję że i tak nic konkretnego się nie dowiem...
USG kontrolne robię co miesiąc.
Straszne miałaś te skutki uboczne. Kiedy miałaś ostatni zastrzyk?
Jestem nadal za założeniem wątku pt. "skutki uboczne podczas analogów".
Basiu czy to tu założyć? viewforum.php?f=15
Pozdrawiam!

_________________
lipiec 2008- pęknięta torbiel czekoladowa- laparotomia- endometrioza I/II stopień
styczeń- marzec 2009- Diphereline 3.75
25 styczeń 2010- córcia Pola

moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Kariny
PostNapisane: niedziela, 29 marca 2009, 21:01 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Kwiatku tak jak najbardziej tak :).

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Majestic-12 [Bot] i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL