Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl
https://www.endometrioza.aid.pl/forum/

Historia Aleenki - nie taka dluga :)
https://www.endometrioza.aid.pl/forum/viewtopic.php?f=32&t=733
Strona 1 z 145

Autor:  Aleenka [ piątek, 4 grudnia 2009, 14:41 ]
Tytuł:  Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Zachecona przez kolezanke - moja historia. Krotka bo moja przygoda z endo nie jest dluga ale za to intensywna. Od wielu lat stwierdzone miesniaki na macicy. Stad dlugie i coraz bardziej obfite miesiaczki. No ale tak jest przy miesniakach wiec nie mialam stresu i lekarze tez. Kilka lat temu wykryto cyste ale mala - lekarz stwierdzil,ze chyba endometrialna ale proponuje laparoskopie aby potwierdzic ...nie chcialam. Pomyslalam,ze zobacze ale tak pod noz gdy nic mi nie dolega hmmm. Bylam glupia ...dzis to widze. Kazal obserwowac ale mnie sie nie spieszylo. Minelo prawie 3 lata. W marcu 2009 okres nie chcial sie skonczyc ...trwal 11 dni. Pocieszalam sie,ze to pewnie jakies zaburzenia hormonalne. Badanie USG i zaskoczenie - cysta, ktora dwa lata temu miala kilka cm ma teraz 10 cm. Widac na oko,ze endometrialna. W miedzyczasie krwawienie poza miesiaczka - no coz tym razem operacja. Laparoskopia. Przy okazji zbadano macice, usunieto malenkiego polipa. Cysta usunieta, jajnik ocalony. Lekarz proponuje leczenie ale ...ja marze o dziecku. Jeszcze sprobuje. Lekarz sie godzi ...mija kilka miesiecy. W ciazy nie jestem ale za to laduje dwa razy na ostrym dyzurze z powodu bolu podczas miesiaczki. Ostatni raz diagnoza - torbiel endometrialna - znow 10 cm ! Torbiel przykleila sie do macicy i jelit - stan zapalny. Bol, bol ...leki przeciwbolowe, problemy z wyproznianiem - mam dosc. Trzeba robic operacje i to szybko. Tym razem trzeba usunac tez jajnik. Znow laparoskopia. Przechodze ja latwo tak jak i poprzednia ale psychicznie gorzej. Placze na okraglo, winie sie,ze nie chcialam sie leczyc od razu ...Mam 42 lata. Koniec marzen o dziecku. Ale ciesze sie bo leki znosze dobrze i czuje sie bardzo dobrze. Cos za cos. Wierze,ze wszystko bedzie dobrze. Juz nie placze i snuje plany na przyszlosc .... :)

Autor:  maariiola [ piątek, 4 grudnia 2009, 15:09 ]
Tytuł:  Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Aleenka jest mi strasznie przykro, że tak potoczyła się Twoja historia :(
Nie możesz winić się za to, że choroba się u Ciebie tak potoczyła, ktoś powinien wcześniej Ci wytłumaczyć na czym polega ta choroba. Teraz jesteś z nami i mam nadzieję, że będzie Ci łatwiej. Rozgość się i kiedy tylko potrzebujesz pisz i zaglądaj, a my będziemy Cię wspierać.
;) Może warto się skonsultować z innym lekarzem, jak wyglądają Twoje hormony?

Autor:  biktost [ piątek, 4 grudnia 2009, 15:19 ]
Tytuł:  Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Witaj Kochana! Mariola ma święta rację - to lekarze powinni nas uświadamiać o zagrożeniu, jakie niesie ze sobą choroba. Nie naszą rolą jest nauka przez cierpienie. Najważniejsze, abyś była pod dobrą i mądrą opieką. Będę trzymać kciuki za Ciebie i pozdrawiam cieplutko :)

Autor:  monia1982kr [ piątek, 4 grudnia 2009, 15:21 ]
Tytuł:  Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Jestesmy z toba kochana!

Autor:  basia [ piątek, 4 grudnia 2009, 16:39 ]
Tytuł:  Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Nie widzę Twojej winy! Czy dobrze rozumiem, że masz jeszcze jeden jajnik? :)

Autor:  użytkownik usunięty [ piątek, 4 grudnia 2009, 16:58 ]
Tytuł:  Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Witaj :)
Nie obwiniaj się - to lekarze powinni Cie prowadzić przez zawiłości tej choroby i ostrzegać o jej skutkach.
Wiesz, tak sobie myślę... ja jestem tylko troszkę młodsza, na dzieci nie ma już tez szans, ale jesteśmy szczęśliwi. Można :)
A jakieś leki po tej ostatniej operacji wzięłaś? Analogi? Żeby to znów Ci tak nie urosło.

Autor:  Aleenka [ piątek, 4 grudnia 2009, 17:11 ]
Tytuł:  Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Dzieki dziewczyny ! Naprawde jestescie super !
Lekarz mnie uswiadomil ale to ja z mezem podjelam decyzje,ze sprobujemy. Czasem ryzyko przynosi sukces - czasem nie. Bylam w rozpaczy bo to spadlo na mnie tak nagle ...myslalam,ze idzie ku dobremu a tu masz. Teraz biore leki i mam nadzieje,ze to juz nie wroci. Jestem pod dobra opieka i moj lekarz potrafi tez tchnac nadzieje w czlowieka a wiecie jakie to wazne. To taki lekarz co wie,ze pacjent to nie tylko cialo ale i dusza. Niestety - pierwszy do ktorego trafilam pare lat temu taki nie byl. A co do szczescia - jestesmy naprawde szczesliwi razem z mezem (dzieki Bogu bo inaczej trudno byloby przez to przejsc). Zreszta dopoki nie dotarlam na to Forum to myslalam,ze to ze mna los sie obszedl jakos tak okrutnie ale jak czytam dziewczyny Wasze historie to uswiadomilam sobie ilez problemow potrafi niesc ze soba ta choroba. Ale sie nie damy ! :) Jeszcze raz dzieki za wsparcie ! Musze jeszcze wiecej poczytac to Forum bo na razie zapoznalam sie tylko z paroma watkami. A i tak mi sie tu podoba ;)

Autor:  użytkownik usunięty [ piątek, 4 grudnia 2009, 17:16 ]
Tytuł:  Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Aleenka napisał(a):
A i tak mi sie tu podoba ;)

To zostawaj i rozgość się :)
A gdzie Ty takiego dobrego lekarza znalazłaś? Może się nim podzielisz?

Autor:  biktost [ sobota, 5 grudnia 2009, 11:25 ]
Tytuł:  Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Noo, my tez takiego lekarza chcemy :P

Autor:  Aleenka [ sobota, 5 grudnia 2009, 18:33 ]
Tytuł:  Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)

Chetnie bym sie podzielila ale to sie chyba nie za bardzo przyda bo mieszkam w Holandii. Rzeczywiscie trudno trafic na fajnego lekarza - tutaj tez bywa roznie podobnie jak w Polsce. A od tego tak wiele zalezy. Nawet zle wiesci trzeba umiec podac. Pamietam,ze kiedys w Polsce zdarzylo mi sie wyjsc z gabinetu ze lzami w oczach a nie byly to wiesci naprawde tragiczne. Czasem mam wrazenie,ze niektorzy lekarze odczuwaja jakby satysfakcje straszac pacjenta ...na szczescie to nie takie czeste ech :roll:

Strona 1 z 145 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/