Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest poniedziałek, 25 maja 2020, 21:50

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1442 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 145  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: piątek, 26 lutego 2010, 23:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 grudnia 2009, 14:00
Posty: 3312
Dzieki Basiu za info ;) Tak sie boje tych krwawien - a teraz to mi sie wydaje,ze to jakby drugi rzut. Moze pierwszy to byly krwawienie po odstawieniu Orgametrilu (akurat by pasowalo - 2 i pol dnia) a teraz reakcja na analogi. Ale mnie troche uspokoilas,ze to normalne - glupia nie dopytalam lekarza :roll: Dobrej Nocy Basiu :)

_________________
MOJA HISTORIA

"Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął (...)
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją"

W. Mlynarski



RAZEM SIE UDA-DOLACZ SWOJ GLOS

POMOC DLA GOI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: sobota, 27 lutego 2010, 09:30 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Lekarz powinien powiedzieć. Mi też nie powiedzieli.... ;)

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: niedziela, 7 marca 2010, 18:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 grudnia 2009, 14:00
Posty: 3312
We wtorek ide do kontroli - bardzo sie boje bo od tego zalezy czy bede musiala miec szybko kolejna operacje czy mozna jeszcze poczekac. Trzymajcie wiec kciuki moje endokobietki prosze :!: ;) A przy okazji - mam wrazenie,ze gdzies czytalam - chyba u Ciebie Basiu o masci dopochwowej jaka mozna stosowac na zlagodzenie suchosci w tym miejscu. Mam wrazenie,ze mnie to chyba obecnie najbardziej dokucza - czy znasz moze nazwe tej masci z estrogenami ? Moze zasugeruje lekarzowi ...

_________________
MOJA HISTORIA

"Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął (...)
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją"

W. Mlynarski



RAZEM SIE UDA-DOLACZ SWOJ GLOS

POMOC DLA GOI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: niedziela, 7 marca 2010, 18:23 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Oekolp np. daweczki minimalne powinny pomóc, ja brałam raz na tydzień lub dwa takie mini dawki i pomogło tym bardziej, że byłam na menopauzie wtedy od 8 miesięcy :shock: . Ewentualnie gynoflor (jest z bakteriami więc ogólnie przeciwdziała też infekcjom), ale nie wiem czy nie zbyt wysokiej dawki estradiolu.

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: niedziela, 7 marca 2010, 18:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20682
Aleenko dopiero dzisiaj trafilam na twoj watek. Mamy diwe wspolne cechy 42 lata i zyjemy poza granicami Polski. Ja we Wloszech. :arrow: Podobnie jak Ty mam dosyc tej potwornej choroby. Za wszelka cene chce ja zwalczyc. Nauka daje nam wspaniala okazje. Nie wiem czy doczytalas na watku OGOLNOSWIATOWE BADANIA NAD ENDOMETRIOZA. Kazda z nas moze zapisac sie i wziasc udzial, dajac po prostu odrobina sliny do przebadania. zarekjestruj sie i Ty. To nic nie kosztuje. Tlumaczenia rejestracji z angielskiego na polski znajdziesz tez na watku. jesli masz pytania chetnie odpowiem. :arrow: My juz sie zarejestrowalysmy. Dzialaj i Ty.!

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: niedziela, 7 marca 2010, 18:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 grudnia 2009, 14:00
Posty: 3312
To prawda endo wiele nas laczy ;) Z tym,ze ja Twoj watek sledze caly czas :) - po prostu rzadko sie wypowiadam. Mnie ta choroba zaatakowala stosunkowo pozno i pewnie dlatego wciaz trudno mi sie z tym pogodzic ...z tym,ze nagle z zyjacej pelnia zycia kobiety - "zyje od wizyty do wizyty - i od operacji do operacji" :cry: I konca nie widac ...Musze poczytac o tym projekcie. Czasem mam chwile zalamania bo idzie zle choc powinno isc dobrze :roll: Ale coz trzeba sie otrzasnac i isc dalej ...
Basiu - serdeczne dzieki za nazwe - napomkne lekarzowi - pewnie tu ma inna nazwe ale zwykle brzmia podobnie wiec sie polapie napewno :)

_________________
MOJA HISTORIA

"Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął (...)
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją"

W. Mlynarski



RAZEM SIE UDA-DOLACZ SWOJ GLOS

POMOC DLA GOI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: niedziela, 7 marca 2010, 18:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20682
Wiem nasze zycie niestety takie jest od wizyty do wizyty, od doktorka do doktorka. :arrow: Pamietaj, ze masz nas, wyzalaj sie do skutku. My to rozumiemy...

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: poniedziałek, 8 marca 2010, 08:11 
Offline

Dołączył(a): środa, 3 czerwca 2009, 19:09
Posty: 2830
Lokalizacja: Dolny Śląsk
jak sie czujesz?
ile zastrzykow masz dostac?
mysleliscie o in vitro?

_________________
lu_cy1
moja historia
endo IV stopien; laparo czerwiec 2009; rok na diphereline; niska rezerwa, złe wyniki męża; prawie 4 lata starań
05.10.11r. - początek procedury adopcyjnej :)
30.11.11r. - CZEKAMY NA DZIECI!
Dobry Panie... Byłeś ostatnio dla mnie łaskawy. Po raz pierwszy w życiu wszystko jest idealne takie, jakim jest. Więc sprawa jest taka: Ty sprawiasz, by się już nic nigdy nie zmieniło, a ja nie proszę o nic więcej. Jeśli to jest OK, nie dawaj mi absolutnie żadnego znaku! Homer Simpson


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: poniedziałek, 8 marca 2010, 11:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 grudnia 2009, 14:00
Posty: 3312
Hmmm jak sie czuje [b]lu_cy[b] - psychicznie czesto zle bo jakos nie widze konca tej choroby i chyba nie zobacze :roll: :) Na szczescie maz mnie bardzo wspiera - czasem mam zal do siebie,ze tak Go obciazam ta cala choroba - czy Wy tez tak macie ? Fizycznie bardzo roznie - bralam dopiero jeden zastrzyk (w planie jeszcze dwa jesli bede dobrze reagowac) i nie mam typowych ubocznych skutkow (mysle,ze jeszcze nie :) ale dokuczalo mi najpierw krwawienie i bol a teraz jelita ...myslalam,ze jestem wyjatkowa ale dzieki temu Forum to mam wypisz-wymaluj jelita endokobietek wiec chyba po prostu trzeba brac sie z diete czego nie znosze brrrr ;) Ale ja mam dodatkowy problem - baaardzo duze miesniaki na macicy. Lekarz uznal,ze za dwa, trzy lata trzeba bedzie usunac cala macice bo jest bardzo powiekszona przez te miesniaki. Dotychczas dawaly o sobie znac tylko poprzez dlugie krwawienia. I tak jutro do lekarza - zobaczymy jak ma sie moja torbiel i macica. Jesli chodzi o dzieci to juz o tym nie mysle: moze gdybym byla zdrowa i mlodsza albo problemem byla tylko endo - bylaby jakas szansa. Ale te miesniaki nie daja juz szans. Mam za soba stymulacje Clo dwa lata temu (chyba rozbuchala endo, tak sadze z perspektywy czasu bo wczesniej moja torbiel prawie nie rosla a potem jedna za druga w ciagu kilku miesiecy) ale moze to zbieg okolicznosci. In vitro nie wchodzilo w gre ze wzgledow religijnych (pisalam o tym w innym watku). A teraz - moze to przykre i egoistyczne - ale mysle tylko o tym aby jakos zatrzymac te chorobe w moim ciele i aby obylo sie bez ostateczngeo rozwiazania - czyli usuniecia macicy wraz z przydatkami - choc powoli dojrzewam do tej decyzji ...na razie licze na skutecznosc analogow ;)

_________________
MOJA HISTORIA

"Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął (...)
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją"

W. Mlynarski



RAZEM SIE UDA-DOLACZ SWOJ GLOS

POMOC DLA GOI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: poniedziałek, 8 marca 2010, 17:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 8 listopada 2009, 11:14
Posty: 279
Lokalizacja: Wrocław
Aleenka napisał(a):
...z tym,ze nagle z zyjacej pelnia zycia kobiety - "zyje od wizyty do wizyty - i od operacji do operacji" :cry:

Oj jak Ciebie dobrze rozumiem .... A przed wizytą tylko "zaklinanie rzeczywistości" oby nic nie wyszło, żadna kolejna torbiel, żadna kolejna operacja, oby wszytsko było dobrze, aby ..... Trzeba być dobrej myśli !

_________________
Endo III/IV stopień.
2005 - laparoskopia, 2009 - laparotomia
Moja Historia


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1442 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 145  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Majestic-12 [Bot] i 27 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL