Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest piątek, 29 maja 2020, 07:13

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1442 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 145  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: poniedziałek, 8 marca 2010, 20:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20684
Aga, dokladnie. Ujelas w odpowiednie slowa nasza rzeczywistosc. ;) Pozdrowionka

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: niedziela, 4 kwietnia 2010, 11:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 czerwca 2009, 14:15
Posty: 885
Jaj przepięknie malowanych
Świąt słonecznie roześmianych
W poniedziałek dużo wody
Zdrowia, szczęścia oraz zgody
Życzy Lucy*

_________________
Lucy*** IV stopień endo ,ciężka postać , od pierwszej menstruacji w wieku 12 lat ,po 9 -ciu operacjach ,usunięta nerka prawa ,wyrostek ,po histeroktomii całkowitej *** dla mnie życie zaczęło się po 40 roku życia ***GG 10473809



Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Kliknij to, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: wtorek, 27 kwietnia 2010, 14:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 grudnia 2009, 14:00
Posty: 3312
Dziewczyny - bardzo prosze Was o trzymanie kciukow za mnie. Jutro mam wizyte kontrolna - czy moja cysta w trakcie kuracji Lucrinem maleje czy rosnie :roll: Sama niestety czuje,ze moj organizm nie "poszedl" na top leczenie ...tak bardzo chcialabym sie mylic :| Tak mnie te mysli dobily,ze placze dzis od rana.

_________________
MOJA HISTORIA

"Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął (...)
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją"

W. Mlynarski



RAZEM SIE UDA-DOLACZ SWOJ GLOS

POMOC DLA GOI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: wtorek, 27 kwietnia 2010, 18:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20684
Aleenko kciukasy zacisniete na bank. Jutro koniecznie melduj o przebiegu wizyty. :arrow: Na ten wieczor zycze Ci dobrego odpoczynku . ;)

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: środa, 28 kwietnia 2010, 09:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 grudnia 2009, 14:00
Posty: 3312
Dzieki endo za kciuki - kochana jestes :) Melduje,ze Lucrin robi dobra robote - cysta sie zmniejsza. Zatem nadal "idziemy ta droga" i trzymamy kciuki zeby proces kurczenia postepowal - mala bitwa wygrana :P

_________________
MOJA HISTORIA

"Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął (...)
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją"

W. Mlynarski



RAZEM SIE UDA-DOLACZ SWOJ GLOS

POMOC DLA GOI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: środa, 28 kwietnia 2010, 19:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20684
I warto bylo sie tak stresowac? Dobrze, ze organizm odpowiada pozytywnie na terapie. :arrow: Pozdrowka

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 21:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20684
Aleenko odwiedzilam ponownie twoj watek, zeby sprawdzic czy przypadkiem nie miesza mi sie twoja historia z inna osoba. Rzeczywiscie co nieco mi umknelo z pamieci. :arrow:
Zgadzam sie z Toba, ze leczenie w krajach zachodnich (ponoc bogatszych) znacznie rozni sie od tego w Polsce. Fakt, ze ciezko i w Polsce natrafic na odpowiedniego lekarza, ale za to procedury sa znacznie prostsze i zabieraja mniej czasu. Odnosze tez wrazenie, ze pomimo wszystko w Polsce latwiej zalapac sie na wizyte w momentach tzw. kluczowych. Tutaj jest betonowy mur biurokratycznych zasad i nie ma zmiluj. :arrow:

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 12:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 grudnia 2009, 14:00
Posty: 3312
To prawda - ja widze i plusy, i minusy. Tutaj przede wszystkim jest taniej - nie place za leki (nie wiem jak jest we Wloszech). Za wizyty, badania etc rowniez. Bardzo dobry sprzet na ktorym nawet sama widzisz co jest grane :) Dobra opieka w szpitalu i nie wiem ale jakos nie slyszalam aby tutaj ktos zarazil sie jakims wirusem w szpitalu co niestety w Polsce sie zdarza. Minusy - oslawiony lekarz rodzinny, ktory chyba musi znac sie na wszystkim i jest bogiem sytuacji chorego. Jesli trafi sie na pacana to pozostaje tylko go zmienic. Ja akurat mieszkam w stosunkowo duzym miescie wiec mam wybor ale w mniejszych pewnie jest trudniej. Co do kluczowych momentow - akurat tutaj nie ma z tym problemu. Jesli nie ma mojego gina - moge isc do innego. Panie w recepcji to zalatwiaja. Co mi sie tutaj podoba to bardziej spokojne/pozytywne podejscie do chorego ...gdzies zreszta przeczytalam w watku ktorejs z dziewczyn,ze w Polsce wychodzila z gabinetu z lzami w oczach. Potwierdzam - tez to przezylam w awaryjnej sytuacji w Polsce. Tutaj okazalo sie,ze ani nie bylo tak tragicznie i to straszenie bylo zupelnie niepotrzebne a mnie kosztowalo gore stresu. Potem sie zastanawialam czemu mialo to sluzyc bo ja nie naleze do pacjentek, ktore "olewaja" leczenie. Moze mialam pecha. To tak w skrocie o fukcjonowaniu sluzby zdrowia :)

_________________
MOJA HISTORIA

"Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął (...)
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją"

W. Mlynarski



RAZEM SIE UDA-DOLACZ SWOJ GLOS

POMOC DLA GOI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 14:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20684
We Wloszech palce za leki, za badania, za wizyty. Sprzet moze i lepszy, ale podejscie lekarze nie zawsze jest adekwatne.
Pokutuje tez alfa i omega w osobie rodzinnego lekarza, ktory decyduje o skierowaniach do specjalistow.
Ogolnie nie jest latwo, trzeba sporo samozaparcia, zeby brnac do przodu, zwlaszcza gdy nie posiada sie odpowiednich koneksji.
Endometrioza nie jest tutaj traktowana zbyt powaznie. Tutaj bardziej skupia sie na raku, jest wiele fundacji i badan.
Nasza endo ma dwa felery jest choroba kobieca i od niej sie nie umiera. Pokutuje tez fakt braku odpowiednich klinik traktujacych nas kompleksowo, a rozbudowana biurokracja znacznie utrudnia ogarniecie caloksztaltu. Czesto zmieniaja sie zasady i napotyka sie na niespodzianki...

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?

Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Aleenki - nie taka dluga :)
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 15:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 grudnia 2009, 14:00
Posty: 3312
Endo - czy to wyglada tak,ze placisz za leki, badania a potem ubezpieczenie Ci zwraca ? Chyba nie placi sie za wszystko z wlasnej kieszeni - mam nadzieje. A co do podejscia do endometriozy to masz racje - tutaj tez mam podobne wrazenie. Jedynie moj lekarz domowy gdy powiedzialam mu,ze stwierdzono u mnie endo zaklal pod nosem ze wspolczuciem - widac wie o co chodzi ;) A biurokracja jest wszedzie Endo oj wszedzie :roll: ;)

_________________
MOJA HISTORIA

"Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął (...)
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją"

W. Mlynarski



RAZEM SIE UDA-DOLACZ SWOJ GLOS

POMOC DLA GOI


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1442 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 145  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL