Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest środa, 15 sierpnia 2018, 06:00

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 489 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 49  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia buziaczka27
PostNapisane: piątek, 10 kwietnia 2009, 07:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 kwietnia 2009, 06:15
Posty: 653
Lokalizacja: Warmińsko-mazurkie
Witam przedświątecznie!!!
Zdecydowałam się opisać swoją historię, chociaż moja endo nie jest jeszcze potwierdzona - torbiel będę miała usuwaną operacyjnie - ponieważ zanim dowiedziałam się co właściwie jest "na rzeczy", urosła do kolosalnego( :?: ?) rozmiarU - średnicy 80mm... :( Ale od początku....'

Moja historia zaczyna się od 2004 roku kiedy to odkryto u mnie torbiel na prawym jajniku, która zniszczła prawe przydatki i została usunięta wraz z nimi. Wynik hist-pat - rak jajnika i rozpoczęcie leczenia. Otrzymałam 6 serii chemioterapii, które przeszłam w miarę bezboleśnie - przynajmniej fizycznie i radość przeogromna - kryzys zażegNANY.
Ale faktem pozostało, że niestety odtąd posiadałam tylko jeden jajnik mniej, co przyczynia się do zmniewjszenia szans na zajście w ciążę.
Jaka więc była mioja radość, kiedy pewnego pięknego dnia(to już rok 2006) na teście pojawiają się dwie tłuściutkie krechy - będę mamą!!! Nie trwało to jednak długo - następnego dnia rano pojawiły się ostre bóle podbrzysza, wieczorem silne krwawienie. Diagnoza -ciąża pozamaciczna :roll:
Zanim ją zdiagnozowano miałam w jamie brzusznej prawie litr krwi,a więc dużo szczęsica, że udało się przejść to bez większych komplikacji, ale niestety ucierpiał na tym jajowód - ponieważ ciąża umiejscowiła się właśnie w nim... Połatali, pozszywali i jakoś to wszystko uratowali, ale od tej pory w ciążę już mi się nie udało zajść, niestety...
Może gdybym była bardziej decydowana, nie wiem, może bardziej stanowcza, poznałabym przyczynę dużo wcześniej. Wystarczyłoby przecież pójść do specjalisty z prawdziwego zdarzenia...nie wiem, ale nad tym mogę się teraz tylko zastanawiać... W każdym razie do gina chodziłam na wizyty średnio 4 razy w roku, rutynowe kontrole, na których słyszałam zwykle "wszystko w porządku, tylko lekka nadżerka..."
Tak było przez 3 lata. aż do stycznia tego roku, kiedy to znalazłam guza w lewej pachwinie. Po takich przejściach wiadomo, co przychodzi do głowy - posiadam lewy jajnik, guz w lewej pachwinie, to może być jedynie nawrót choroby. A tu właśnie po wielu badaniach lekarz stwierdził,że to najprawdopodobniej endometrioza... W tej chwili mam badania przedoperacyjne,a dlaczego od razu operacja - pisałam na początku. Nie jest to może w 100% pewne, ale jak dla mnie objawy są jednoznaczne,i sugerują IV stopień - jeden duży guz, trzy małe, macica nieruchoma, tyłozgięcie. guz przyleg do pętli jelita cienkiego, niewykluczona infiltracja esicy.
Czyli jednym słowem N I E C I E K A W I E

Dla wszystkich, którzy z wieloma sprawami czekają zbyt długo - NIEKTÓRE SPRAWY SĄ NIEUNIKNIONE, NIE WARTO ZBYT DŁUGO ZWLEKAĆ, UWIERZCIE. TO NIE JEST TAK, ŻE NIE WIEDZIEĆ O CHOROBIE, TO JAKBY JEJ NIE MIEĆ!!!
W KOŃCU MOIŻE BYĆ ZA PÓŹNO
W moim przypadku tak było z Kliniką leczenia niepłodności. Gdybym się w końcu zdecydowała na leczenie, na pewno wykryto by uc mnie ENDO wcześniej. No może nie NA PEWNO... ale duże prawdopodobieństwo, że tak by się stało

_________________
Magda Jędrzejewska Obrazek
2004r - nowotwór złośliwy jajnika- usunięte przydatki prawe , 2006r - ciąża pozamaciczna(jajowodowa) , 2009r - torbiel na lewym jajniku - objawy towarzyszące sugerują endo (laparotomia jednak jej nie potwierdza)-wycięcie łagodnej torbieli i części jajnika lewego,
moja-NIE-ENDO- historia
gg 12032335
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia buziaczka27
PostNapisane: piątek, 10 kwietnia 2009, 08:18 
Offline

Dołączył(a): środa, 11 marca 2009, 19:43
Posty: 3578
Lokalizacja: Zagłębie:)
Witaj
Taki nasz los ze musimy troche pocierpiec. Nie mozemy sie winic za lekarzy i myslec co by bylo gdyby tez czesto o tym mowie, ale niestety czasu nie cofniemy. Dwa lata temu mialam laparotomie a w tym tygodniu laparoskopie. Przez dwa lata zmienialam lekarzy i trafilam na takiego ktory powiedzial co jest nie tak.
Zycze zdrowka, powodzenia i duzo sil w walce o marzenia

_________________
endometr.IVst 04.07r laparot. pek. jajnik, 04.09r laparosk. 3-m-ce lucrin, 08.09 ICSI :( 10.2009 laparot. 6 m-cy zoladex, 06.10 IMSI :D Mamy dwa serduszka-parka! Boże chroń nasze maleństwa!
Moja historia
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia buziaczka27
PostNapisane: piątek, 10 kwietnia 2009, 17:31 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Buziaczku smutna ta Twoja historia :(. Przykro mi z powodu ciązy pozamacicznej :( Mam nadzieje, ze operacja uwolni Cię od paru dolegliwości. Czeka Cie dosyc skomplikowana operacja. Oby usunęli jak najwięcej tego dziadostwa. Rzeczywiscie najprawdopodobniej to jest endometrioza. :(

Odwlekanie w przypadku endometriozy rzeczywiscie dziala na nasza niekorzysc. Tylko, ze niestety czesto bywa tak, ze diagnoza "endometrioza" pada za pozno mimo naszej pielgrzymce po "specjalistach" :(. W UE srednia czas diagnozy endometriozy u kobiet wynosi 7 lat! Czyli bywaja przypadki, ze diagnoza trwa dluzej!!! :shock: Musimy cos z tym zrobic - po to jest między innymi to forum :).

Trzymam kciuki za operacje. Czekamy na raport! :)

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia buziaczka27
PostNapisane: sobota, 11 kwietnia 2009, 05:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 kwietnia 2009, 06:15
Posty: 653
Lokalizacja: Warmińsko-mazurkie
Właśnie najgorsze w tym wzystkim postawienie diagnozy... Ostatni lekarz do którego trafiłam /w Centrum Onkologii/ stwierdził, że guzy można wyczuć przy zwykłym badaniu ginekologicznym.
Bardzo się zdziwił, że poprzednie takie badanie miałam troszkę ponad miesiąc temu, a lekarz powiedział WSZYSTKO W PORZĄDKU
A tu taka DUŻA :o niespodzianka.
Mamy więc problem nie tylko z własną chorobą, ale ze "specjalistami".
Jak trafić na kogoś, kto faktycznie nim jest :?: :?: :?:
Czy mogłaby mi któraś coś powiedzieć na temat ginekologii w CO w Bydgoszczy :?:
Może jakieś doświadczenia z tamtejszymi lekarzami :?: Będę ogromnie wdzięczna :)


Załączniki:
Komentarz: Szczęście nadaje sens życiu,
to magia w Twym sercu zaklęta.
Nie pozwól mu zostać w ukryciu,
podaruj je bliskim na święta.
Wesołych Świąt !

wielkanoc_2009.jpg
wielkanoc_2009.jpg [ 48.56 KiB | Przeglądane 11896 razy ]

_________________
Magda Jędrzejewska Obrazek
2004r - nowotwór złośliwy jajnika- usunięte przydatki prawe , 2006r - ciąża pozamaciczna(jajowodowa) , 2009r - torbiel na lewym jajniku - objawy towarzyszące sugerują endo (laparotomia jednak jej nie potwierdza)-wycięcie łagodnej torbieli i części jajnika lewego,
moja-NIE-ENDO- historia
gg 12032335
Obrazek
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia buziaczka27
PostNapisane: sobota, 11 kwietnia 2009, 11:42 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Buziaczku dzieki za zyczenia :) Jak sie ladnie na Twoim watku zrobilo :)
Koniecznie dopisz sobie miejsce zamieszkania Bydgoszcz w profilu i zadaj moze pytanie na forum o lekarzach. Ja niestety z Bydgoszczy nikogo nie znam.

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia buziaczka27
PostNapisane: sobota, 11 kwietnia 2009, 19:52 
Offline

Dołączył(a): piątek, 19 grudnia 2008, 20:42
Posty: 6
hej:)smutna ta twoja historia jak zycie potrafi zadac kopa:(ja leczylam sie ydgoszczy u lekarza pracuje na biziela w szpitalu w bydgoszczy robil mi iui chodzilam do niego prywatnie nazywa sie Ludwikowski jesli cie interesuje to mozesz pisac na moje gg 583596


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia buziaczka27
PostNapisane: poniedziałek, 13 kwietnia 2009, 17:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 8 lutego 2009, 08:12
Posty: 162
Witam Buziaczku!Tak to wlasnie jest z nami babami przykro mi z powodu Twoich przejsc i trzymam kciuki za operacje! Masz racje ze duzo zalezy od lekarza. W lodzi po zwyklym badaniu profesor odrazu stwierdzil ze z lewej strony jest jakis guz czego jego poprzednik nie zauwazyl.... Pozdrawiam serdecznie

_________________
ucp.php?i=pm&mode=view&f=0&p=28503http://www.endometrioza.aid.pl/forum/index.php


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia buziaczka27
PostNapisane: wtorek, 14 kwietnia 2009, 14:16 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 12 marca 2009, 13:40
Posty: 14
Buziaczku27 nie zadręczaj się myślami, co by było gdyby. Czasu już nie cofniesz. Trzeba skoncentrować się na dniu dzisiejszym. Co do błędnych diagnoz nie jesteś osamotniona. W moim przypadku lekarz też nie wyczuł wielkiej torbieli hm? A nie łatwo było ją przeoczyć.
Ja też za długo zwlekałam a doskonale wiem, że czas gra na naszą niekorzyść. To już 17 miesięcy od zakończenia brania analogów. Przez ten okres próbowałam zajść w ciąże. Liczyłam, że uda się bez niczyjej ingerencji, ale nic z tego.
Dzisiaj już wiem, że muszę udać się do kliniki leczenia niepłodności.

Basiu najlepiej byłoby gdyby ginekolodzy kierowali na laparoskopię diagnostyczną w momencie, gdy pacjentka zgłasza powtarzające się dolegliwości bólowe. Nie ma pewniejszej diagnozy jak pobranie próbek tkankowych i zrobienie badań histopatologicznych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia buziaczka27
PostNapisane: wtorek, 14 kwietnia 2009, 15:00 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 16:23
Posty: 6661
Lokalizacja: Poland Warszawa
Lea napisał(a):

Basiu najlepiej byłoby gdyby ginekolodzy kierowali na laparoskopię diagnostyczną w momencie, gdy pacjentka zgłasza powtarzające się dolegliwości bólowe. Nie ma pewniejszej diagnozy jak pobranie próbek tkankowych i zrobienie badań histopatologicznych.


Wiesz niby tak. Ale trzeba być realistą, nie każda bolesna miesiączka kwalifikuje do takiego zabiegu. Mysle ze potrzebne są jeszcze dodatkowe kryteria, czyli standardy postępowania. Oczywiscie CA-125 podwyzszone pomaga podjac lekarzowi taka decyzje. :)

O standardy postępowania w przypadku podejrzenia endometriozy powinnyśmy wywalczyc przy pomocy specjalistów. Wielkim problemem jest to, ze nie znaleziono markera na endometriozę. :(

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia buziaczka27
PostNapisane: niedziela, 19 kwietnia 2009, 17:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 kwietnia 2009, 06:15
Posty: 653
Lokalizacja: Warmińsko-mazurkie
Hej dziewczyny!!! :D
28-mego konsultacja z anestezjologiem i na oddział ustalić datę operacji!!!
Troszkę to jeszcze potrwa..... ale już coraz bliżej!

_________________
Magda Jędrzejewska Obrazek
2004r - nowotwór złośliwy jajnika- usunięte przydatki prawe , 2006r - ciąża pozamaciczna(jajowodowa) , 2009r - torbiel na lewym jajniku - objawy towarzyszące sugerują endo (laparotomia jednak jej nie potwierdza)-wycięcie łagodnej torbieli i części jajnika lewego,
moja-NIE-ENDO- historia
gg 12032335
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 489 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 49  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL