Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest piątek, 22 sierpnia 2014, 15:43

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1008 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 101  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia Jaskowej ;) - Endo w bliźnie po cc
PostNapisane: sobota, 21 marca 2009, 01:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 21 marca 2009, 01:11
Posty: 2095
Lokalizacja: Ząbki/Warszawa
To był taki delikatny ból gdzieś w okolicach pachwiny, tak na prawdę trudny do zlokalizowania. Byłam w trakcie przeprowadzki do wymarzonego domku zbagatelizowałam więc tą dolegliwość, byłam pewna, że to zwykłe nadwyrężenie mięśni brzucha, sporo przecież dźwigałam. Ból jednak nie mijał zaczął się wręcz nasilać i z miesiąca na miesiąc był bardziej uciążliwy. Trafiłam do lekarza internisty, który nic nie stwierdził, dał za to skierowanie na USG - dopochwowe i powłok brzusznych, na dopochwowym nic nie wyszło, natomiast w powłokach brzuszny lekarka zauważyła jakiś mały cień sugerujący obecność guzka, torbieli, zmiany nie wiadomego pochodzenia........ tak to się zaczęło potem były kolejne wędrówki po lekarzach, podejrzewano pęknięcie naczynek w skutek nadwyrężenia, nawet już nie pamiętam pomysłów, którymi jak z rękawa sypali co rusz to nowi lekarze. Dostałam skierowanie na TK z kontrastem, na wynik czekałam i już nawet się nie bałam byłam raczej zobojętniała chciałam w końcu coś wiedzieć!! Obraz TK ukazywał zmianę torbielowatą, umiejscowioną w mięśniu prostym brzucha na wysokości kolców biodrowych zmiana miała 6 cm średnicy i nadal nie była określona!! Powędrowałam z tym wynikiem do chirurga w nadziei, że wytnie mi to dziadostwo i będą sobie dalej miło żyła, o naiwności...... Wtedy po raz pierwszy z ust lekarza padło słowo endometrioza, gdzieś kiedyś o niej czytałam coś tam wiedziałam, ale raczej nie w kwestii jednostki chorobowej a raczej czegoś coś wyścieła zatokę duglasa w macicy.
Miałam skierowanie na kolejne USG, które wykazało iż zmiana się powiększa a obok niej widoczne są kolejne.....zrobiłam biopsję cienko-igłową, która potwierdziła obecność endometriozy w bliźnie po cc a dokładniej tuż nad nią w mięśniu prostym brzucha, zalecono mi zajście w ciążę jako rozwiązanie tego "problemu". W chwili obecnej mam jedną torbiel 10cm ( teraz to pewnie i więcej) i trzy mniejsze 3cm, 3,5cm, 2cm. Zaprzyjaźniłam się z Ketonalem Forte, jestem wykończona emocjonalnie... nie wiem co robić bo w ciążę nie udaje mi się zajść, operacja nadal jest mi odradzana z powodu dużej inwazyjności jej ( usunięcie całego mięśnia prostego brzucha) i braku pewności, że to świństwo nie powróci..., sztucznej menopauzy nie chcą robić bo niby za młoda jestem a mnie odechciewa się żyć, wspomnę jeszcze, że w między czasie odwiedziłam zielarzy, bioenergoterapeutów i innych cudotwórców i NIC!!!!!
Ja chętnie bym miała kolejne dziecko tylko jak mam to zrobić skoro endo utrudnia zajście w ciążę?? To tyle mojego wywodu tym którym udało się dobrnąć do końca moich wypocin bardzo dziękuję za cierpliwość i wyrozumiałość, tych którzy rady nie dali ;) pozdrawiam :)
Czekam na sugestie komentarze WSZYSTKO MILE WIDZIANE :mrgreen:

_________________
Jest taka cierpień granica, za którą uśmiech pogodny się zaczyna..

Pozdrawiam Monika

torbiele 25cm
przyrośnięta do spojenia łonowego
i mięśnia prostego brzucha naciekająca na otrzewną,
usunięta w całości razem z kawałkiem mięśnia poprzez laparotomie 27 lipca 2009
Bitwa wygrana
1.12.09 - Wojna jednak trwa nadal, endo w bliźnie wróciło
13.12.09 - antyki po 2 cyklach przerwane
17.06.10 - NuvaRing niecały cykl i przerwane
totalna nietolerancja antyków
03.02.11 - Adenomioza

Moja Historia
gg6659114


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Endo w bliźnie po cc - Historia Jaskowej ;)
PostNapisane: poniedziałek, 23 marca 2009, 15:05 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 17:23
Posty: 6598
Lokalizacja: Poland Warszawa
Jaskowa witaj
Jestem pelno podziwu dla Twojego optymizmu. Przykro mi ze masz teraz sytuacje bez wyjscia. :(
Choc wydaje mi sie, ze byloby fantastycznie jakbys sprobowala konsulatacji w jednym z centrow leczenia endometriozy. Tam mysle podeszliby do Twojego stanu bardziej profesjonalnie. Choc oczywiscie jezeli chirurdzy twierdza ze wyciecie tak duzego ogniska z miesnia jest zbyt obciazajace to moze maja racje - ja sie na tym nie znam :(. Ale wiesz jesli chcesz to napisz do mnie na priva i sprobujemy cos zdzialac. Nie podoba mi sie ze slyszysz ze nic nie mozna z tym zrobic. Moze chirurdzy podejrzewaja ze jak wycina sie ognisko endo to trzeba wyciac tez tkanke wokol? Jesli jednak to ognisko jest otorbielone to moze nie trzeba?

Jak dlugo diagnozowalas się?

Co do ciazy to sluzymy pomoca. Tutaj wiele dziewczyn ma wprawe w zachodzeniu :). Ale za ciaze trzeba przy endometriozie brac sie energicznie - bo czas odgrywa wielka role.

Trzymaj sie cieplo!

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Endo w bliźnie po cc - Historia Jaskowej ;)
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 20:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 21 marca 2009, 01:11
Posty: 2095
Lokalizacja: Ząbki/Warszawa
Dziękuję za odpowiedź :) reszta wynurzeń na priwie ;)

diagnozowałam się niecały rok to chyba wyjątkowo krótko bo czytając wypowiedzi endo -koleżanek na różnych forach śmiem mniemać iż miałam dużo szczęścia a może i samozaparcia. Jestem można to tak ująć zaprawiona w boju z doświadczenia wiem, że diagnozę trzeba sobie wychodzić wręcz wyprosić. To też ja dreptałam od lekarza do lekarza czytałam co się da i gdzie się da na temat endo, co pozwoliło mi choć w niewielkim stopniu stać się godnym partnerem dla lekarza w niełatwym nieraz dialogu z nim...
Być może się mylę ale mam nieodparte wrażenie iż wielkość mojego endo i miejsce w którym sobie siedzi, wywołuje u lekarzy delikatnie to ujmując pewien rodzaj "onieśmielenia" :mrgreen: a co za tym idzie szybką i krótką odpowiedź (zajdź w ciążę) ;)

_________________
Jest taka cierpień granica, za którą uśmiech pogodny się zaczyna..

Pozdrawiam Monika

torbiele 25cm
przyrośnięta do spojenia łonowego
i mięśnia prostego brzucha naciekająca na otrzewną,
usunięta w całości razem z kawałkiem mięśnia poprzez laparotomie 27 lipca 2009
Bitwa wygrana
1.12.09 - Wojna jednak trwa nadal, endo w bliźnie wróciło
13.12.09 - antyki po 2 cyklach przerwane
17.06.10 - NuvaRing niecały cykl i przerwane
totalna nietolerancja antyków
03.02.11 - Adenomioza

Moja Historia
gg6659114


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Endo w bliźnie po cc - Historia Jaskowej ;)
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 20:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 grudnia 2008, 08:04
Posty: 1067
w sumie niespotykane miejsce na umiejscowienie torbieli... wow!
Witaj Jaskowa,

ja majac 10 cm torbiele slyszlam od lekarza, ze przed probami zajscia w ciaze TRZEBA to swinstwo usunac... Nie wiem jak by to moglo wplynac na ciaze, gdyby Ci sie udalo zajsc (trzymam kciuki!), a tu taka cysta...:(.Ja bym sie bala, ze peknie.
Mam nadzieje, ze Basia Ci cos doradzi.

pzdr. serdecznie

_________________

endo IV stopien,analogi, 3 operacje, wodniaki - usuniete jajowody
4 ICSI - 2 aniolki
5 ICSI - i jest serduszko!



Filipek przyszedl na swiat 26 grudnia 2010!

[Moje DNA bierze udział w bad. genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Kliknij to, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Endo w bliźnie po cc - Historia Jaskowej ;)
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 21:26 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 17:23
Posty: 6598
Lokalizacja: Poland Warszawa
Jaskowa napisał(a):
Być może się mylę, ale mam nieodparte wrażenie iż wielkość mojego endo i miejsce w którym sobie siedzi, wywołuje u lekarzy delikatnie to ujmując pewien rodzaj "onieśmielenia"

Brawo za poczucie humoru :) hehe.
A tak serio - wiesz ze bardzo chcialabym Ci coś doradzić ale nie spotkałam się z torbielą endometrialną w mięśniu. :( Przycisnij mnie z tym artykulem. A moze wiesz jakie jest ryzyko po cc ze w bliznie zagnieżdzi się endometrioza? Tez mialam cc ;) to by było gdybym tam jeszcze miala endo hehe. ;)

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Endo w bliźnie po cc - Historia Jaskowej ;)
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 23:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 21 marca 2009, 01:11
Posty: 2095
Lokalizacja: Ząbki/Warszawa
basia napisał(a):
A moze wiesz jakie jest ryzyko po cc ze w bliznie zagnieżdzi się endometrioza? Tez mialam cc ;) to by było gdybym tam jeszcze miala endo hehe. ;)



Nie wiem jak to wygląda procentowo, ale zdarza się to dość często endo lubi zagnieździć się w osłabionych tkankach... w samej bliźnie tuż pod skórą zdarza się a i owszem, niestety nie spotkałam się jak do tej pory z kobitką, która miała by "to" wszczepione w mięsień brzucha. Ja mam to pisząc obrazowo ;) w tym mięśniu tuż pod pępkiem ( 2cm pod) a (3cm nad) blizną po cc dodam tylko, że samą bliznę mam bardzo nisko i jest niewidoczna ( miałam szew śródskórny tzw. plastyczny) a endo siedzi w mięśniu, lekarze jednak mówią w moim przypadku o endo w bliźnie po cc, być może nie mają innego określenia 8-) na umiejscowienie tego zjawiska... no cóż jestem widać oryginalna :mrgreen:

_________________
Jest taka cierpień granica, za którą uśmiech pogodny się zaczyna..

Pozdrawiam Monika

torbiele 25cm
przyrośnięta do spojenia łonowego
i mięśnia prostego brzucha naciekająca na otrzewną,
usunięta w całości razem z kawałkiem mięśnia poprzez laparotomie 27 lipca 2009
Bitwa wygrana
1.12.09 - Wojna jednak trwa nadal, endo w bliźnie wróciło
13.12.09 - antyki po 2 cyklach przerwane
17.06.10 - NuvaRing niecały cykl i przerwane
totalna nietolerancja antyków
03.02.11 - Adenomioza

Moja Historia
gg6659114


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Endo w bliźnie po cc - Historia Jaskowej ;)
PostNapisane: wtorek, 28 kwietnia 2009, 12:35 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 17:23
Posty: 6598
Lokalizacja: Poland Warszawa
No to rzeczywiscie masz pecha. :(
Sluchaj jesli znajdziesz jakis tekst o endo w bliznie to daj znam sprobujemy przetlumaczyc i zdobyc zgode na publikacje :)

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Endo w bliźnie po cc - Historia Jaskowej ;)
PostNapisane: wtorek, 28 kwietnia 2009, 14:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 grudnia 2008, 21:27
Posty: 2072
Lokalizacja: Poznań
Znalazłam pewien opis przypadku - bardzo optymistyczny: http://resources.metapress.com/pdf-preview.axd?code=m1843u06k72np4m0&size=largest. Pacjentka z torbielą czekoladową 5 cm średnicy w bliźnie, zoperowana, po roku nie ma śladu po endo...

I jeszcze tutaj: http://www3.interscience.wiley.com/journal/120697522/abstract?CRETRY=1&SRETRY=0
Torbiel była usytuowana pomiędzy dwiema warstwami osłony mięśnia i była przyczepiona do mięśnia prostego brzucha... Dokonano resekcji tej torbieli. Wniosek: fachowcy sobie z tym poradzą.

_________________
endometrioza III/IVst, usunięty jajowód i część jajnika, nawracające torbiele, zrosty, 3 operacje, 2 nieudane programy ICSI, aktualnie odpoczywam i myślę powoli o 3 ICSI - tutaj przeczytacie moją historię...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Endo w bliźnie po cc - Historia Jaskowej ;)
PostNapisane: wtorek, 28 kwietnia 2009, 14:51 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2008, 17:23
Posty: 6598
Lokalizacja: Poland Warszawa
jaskowa a te torbiele sa w miesniu czy tez gdzies indziej. Bo nie moge sie doczytac.

_________________
Basia Kossakowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Endo w bliźnie po cc - Historia Jaskowej ;)
PostNapisane: wtorek, 28 kwietnia 2009, 14:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 grudnia 2008, 21:27
Posty: 2072
Lokalizacja: Poznań
A tutaj http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16406732 wyczytałam, że w 46.6% przypadków endometrioza porasta właśnie mięsień prosty brzucha, więc lekarze nie powinni robić wielkich oczu na Twój widok. Co ważne, w tym artykule piszą, że nie zanotowano żadnych komplikacji.

_________________
endometrioza III/IVst, usunięty jajowód i część jajnika, nawracające torbiele, zrosty, 3 operacje, 2 nieudane programy ICSI, aktualnie odpoczywam i myślę powoli o 3 ICSI - tutaj przeczytacie moją historię...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1008 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 101  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot], Yahoo [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL