Wpisany przez basia    Niedziela, 12 Luty 2012 18:12    PDF Drukuj Email
Seks a przedłużające się starania o potomstwo

Przedłużające się starania o dziecko mogą zniechęcić skutecznie do seksu obie strony związku. Z początku  stosunki związana z poczęciem potomstwa są ekscytujące. Jednak jeśli z cyklu na cykl nie ma upragnionych 2 kreseczek zapał upada.

Seks zaczyna się  kojarzyć z porażką. W przypadku endometriozy wiele par dosyć szybko decyduje się na diagnostykę.  Mężczyzna powinien wykonać badanie nasienia. Okazuje się, że wielu Panów niestety unika tego badania. Tak więc to kobieta idzie do lekarza. Partner – on nie ma problemu. To przecież ona ma endometriozę! Takie zachowanie mężczyzny może powodować, że po pierwsze kobieta czuje, że to tylko ona jest winna ich problemom i że mężczyzna nie chce się badać. Nie chce dziecka?  Atmosfera staje się napięta. Zaufanie, zaangażowanie wydaje się być nierównomierne.

Całe szczęście mamy wielu partnerów endokobietek, którzy badają się.  Jeśli Twój partner nie chce się badać zapraszamy na ten wątek Forum:

http://www.endometrioza.aid.pl/forum/viewtopic.php?f=142&t=504

Jeśli wynika nasienia są dobre. Lekarze koncentrują się na organizmie kobiety. Podstawowa sprawa to sprawdzić czy dochodzi do jajeczkowania. Testy owulacyjne wykazują tylko fakt, że komórki jajowe dojrzewają nie wiemy jednak czy są uwalniane. Do tego potrzebny jest monitoring cyklu za pomocą USG.  Taki monitoring może być ogromnym stresem dla pary. Wiedza, o tym, że jajeczko właśnie może zostać uwolnione podpowiada terminy odbycia stosunku. Czy będzie to spontaniczny seks? Co będzie, gdy się nie uda?

Jeśli pęcherzyki pękają i jajowody są drożne (potwierdzone  badaniem!) starania naturalne kontynuujemy. To może być bardzo ciężki czas dla par. Jeśli seks przestaje być przyjemnością, warto razem zastanowić się nad przerwą. Przejście na tabletki antykoncepcyjne brane non-stop może spowolnić rozwój endometriozy i pozwolić na oddech starającej się parze. Zalecamy tworzenie planu ze swoim lekarzem. Jeśli po ustalonej licznie cykli nie uda się, robimy przerwę przechodząc na hormony. Następnie ponownie starania naturalne lub starania za pomocą inseminacji.

Podchodzenie do inseminacji co w przypadku Polek na ogół odbywa się w prywatnych klinikach (choć przypominamy, że jest możliwość w nie wielu co prawda ośrodkach państwowych do podejścia w ramach NFZ). Koszt (leki nie są refundowane!) i oczekiwanie jest bardzo trudnym okresem.  Metoda zwiększa szanse na ciążę, ale nieznacznie. Czasami IUI trzeba powtarzać kilka razy.  Na ogół cykl jest stymulowany (lekko) co przyśpiesza rozwój endometriozy. Świadomość, że choroba postępuje i może jeszcze bardziej utrudnić zajście w ciążę również wprowadza jeszcze dodatkowy stresogenny aspekt – wyścig z czasem. Pojawia się zakaz współżycia (aby nasienie było dobre), ale też zakaz kompletnego powstrzymywania się od seksu – nasienie może być wtedy bardzo słabe. Te wszystkie nakazy/zakazy, czekanie, niepewność czy pęcherzyk pęknie, czy nasienie podane było w odpowiednim momencie nasila ogromnie stres. U wielu par na ten czas seks i potrzeby z nim związane zanikają.

Wielu parom inseminacje przynoszą upragnioną ciążę. Niestety nie wszystkim. Medycyna w tym przypadku zaleca stosowanie najskuteczniejszej metody – procedury In vitro. Pamiętajmy jest ona zalecana również, gdy parametry nasienia są bardzo słabe.

Podejście do procedury In vitro jest bardzo trudna, bo związana za bardzo wysokimi kosztami finansowymi. NFZ nie refunduje ani procedury ani leków stosowanych w stymulacji . Ponownie również to leczenie nie daje 100% szans na zajście w ciążę. Stres który był bardzo wysoki podczas podejścia do inseminacji jest jeszcze wyższy w przypadku tej procedury. Wpierw kosztowna procedura stymulowania jajeczkowania. Oczekiwanie czy komórki jajowe dojrzewają, ile ich jest? Następnie po pobraniu ile jest dojrzałych, ile się zapłodniło? Następnie oczekiwanie 2-3 dni, które zapłodnione komórki będą się dzielić?  Czy będzie co transferować? Czy zostały zarodki do zamrożenia? (zamrożone zarodki w przypadku nieudanego pierwszego podejścia pozwalają uniknąć kolejnej kosztownej i nieobojętnej dla endometriozy stymulacji). Po transferze następuje „najdłuższe 2 tygodnie oczekiwania”, czy zarodek/zarodki zaimplantowały się? Bardzo wielu parom udaje się za pierwszym lub kolejnym razem.

Co robią te pary, którym się nie udaje?

Decydują się na adopcję (również na wcześniejszych etapach starań zapada taka decyzja).  Odpoczywają, aby znowu próbować. Rezygnują ze starań.

Połączenie seksu z wciąż nieudanymi  próbami zajścia w ciążę, może bardzo popsuć tę intymną strefę pary.  Interesujący jest fakt, że pary takie odkrywają seks na nowo, gdy partnerka jest na antykoncepcyjnych tabletkach lub po usunięciu jajowodów (ten zabieg stosuje się przed podejściem do procedury In vitro, gdy na jajowodach są wodniaki). Nagle seks jest tylko dla przyjemności.

Jak to było/jest u Was?

Jesteśmy ciekawi Waszych wrażeń. Chętnie opublikujemy Wasze relacje, zapewniając anonimowość. Piszcie na Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Możecie również zarejestrować się na forum i pod anonimowym nickiem opisać swoje 'sposoby na seks!"

Zmieniony ( Niedziela, 12 Luty 2012 18:25 )